MATEMATYCZNE PRZYGODY PRZEDSZKOLAKA
Zdaniem badaczy, dzieci rodzą się gotowe do nauki liczenia. Są wyposażone w tzw. intuicje matematyczne. Dzięki nim u przedszkolaka można rozwijać podstawowe pojęcia matematyczne: dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, a nawet ułamki i liczby ujemne, które dziecko pozna np. przy okazji temperatur poniżej zera. Jeśli dziecko dobrze przygotujemy poruszanie się w świecie liczb będzie dla niego wspaniałą przygodą.
Dziecko w wieku przedszkolnym rozwija intensywnie sprawności poznawcze, które pozwalają mu gromadzić bogate doświadczenia związane z poznawaniem właściwości przedmiotów i zjawisk. Nabywa też doświadczeń i pojęć logiczno – matematycznych dotyczących relacji i zależności między przedmiotami i zjawiskami występującymi w świecie.
Myślenie matematyczne u przedszkolaka kształtujemy przez: umożliwienie mu wielokrotnego doświadczania i eksperymentowania oraz zachęcanie do sprawdzania zdobytej wiedzy i osiągniętych umiejętności w sytuacjach powtarzalnych i nowych. Dziecko w naturalnych sposób rozwija myślenie matematyczne, gdy samodzielnie po wielu próbach dochodzi do odkryć i rozwiązań. Wielość prób uczy wytrwałości w dążeniu do celu oraz rozbudza chęć osiągania rozwiązania na drodze dedukcji. Dzięki czemu wynik toku myślenia, jego mechanizm i sposób zostanie trwale zapisany w pamięci dziecka.
Matematyka jest wszędzie. Szukamy jej w muzyce i dziecięcych wierszykach, a to dlatego, że muzyka i poezja mają rytm. Liczenie też opiera się na rytmie, np. wskazywanie – nazywanie (pokazuje klocek, mówię jeden, pokazuję drugi klocek, mówię dwa itd.). Dlatego wstępem do matematyki można nazwać naukę wierszyków – wyliczanek, zabawę w starego niedźwiedzia, rysowanie szlaczków (też mają rytm, czyli powtarzalny schemat). Dzieci chętnie ulegają rytmowi i wcześnie zaczynają liczyć. Nie tylko dlatego, że to lubią. Liczenie działa także uspokajająco i, co ciekawe wprowadza w dobry nastrój.
Matematyki można uczyć się na wszystkim. Najważniejsze, by nauka angażowała wszystkie zmysły dziecka, wtedy jest skuteczna. Czasem wystarczy tylko kilka kartek papieru, które maluch zgniata w kulki (ćwiczy przy okazji sprawność rąk- motoryka mała) i kosz albo pudełko na zabawki, do którego będzie wrzucać kulki, jednocześnie je licząc. Później dziecko wyciąga je, by policzyć, ile wpadło do środka. Taka zabawa angażuje je bez reszty: trzeba rzucić, pobiec, podnieść i sprawdzić. Takie pełne zaangażowanie to najlepszy sposób na naukę w przypadku kilkulatka. Podobnie jest z liczeniem, np. stopni podczas wchodzenia po schodach, samochodów, które stoją na parkingu pod domem, drzew, które oglądamy przez okno itp.
Wszędzie można spotkać liczby i w dodatku dobrze się nimi bawić. Wybierając się w podróż po własnym mieszkaniu, możemy zobaczyć ile możliwości dają nam zwyczajne, codzienne przedmioty.
Kuchnia – to niezwykłe laboratorium. Zaprośmy przedszkolaka do pomocy w kuchni. Nakrywając do stołu, może uczyć się przyporządkowania – ile osób usiądzie do stołu, tyle trzeba przygotować talerzyków, kubków, krzeseł. Rozkładając sztućce, dzieli je na kategorie ze względu na kształt, zapamiętuje też kierunki: z lewej strony widelec, z prawej nóż, u góry łyżeczka. Wspólnie pieczenie szarlotki to okazja do porównywania wielkości. A za nim zabierzecie się do obierania jabłek, możecie je ułożyć wg. wielkości: mniejsze, średnie, duże. Przedszkolak może porównywać długość skórek z jabłek, przykładając jedna do drugiej. Albo można urządzić konkurs na najdłuższą skórkę – może je zmierzyć np. za pomocą centymetra krawieckiego lub za pomocą miarki jakiej używa tato podczas remontów. Wspólne robienie ciasta pozwala zaobserwować zmianę formy: np. z kulki ciasta można ulepić placek. Pieczenie wg. przepisu pokazuje, co to znaczy kolejność – nie będzie ciasta, jeśli najpierw nie wsypie się mąki, cukru, jajek itp. Możemy zważyć niektóre produkty używając wagi kuchennej.
Łazienka – czego można się w niej nauczyć, że np. niektóre części ciała są parzyste, a inne nie, np. myjąc jedną nogę, a potem drugą, starsze mogą wskazywać prawą lub lewą nogę. Przy tej okazji sprawdzamy jakie części ciała nie mają pary. Dzieci uwielbiają napełniać wodą kubeczki i przelewać ja z jednego naczynia do drugiego. Młodsze dziecko poznaje pojęcia: ,,pełen’’, ,,pół’’ i ,,pusty’’, a starsze, jeśli ma dwa różnej wielkości naczynia, przekona się, ile wody mieści się w jednym, a ile w drugim. To bardzo ważna wiedza matematyczna przedszkolaka na przyszłość.
Garderoba – Uczmy przedszkolaka porządku. W jego szafie jest osobna szufladka na skarpetki, majteczki, bluzy, spodnie itp. Taki podział to nic innego jak klasyfikowanie. Po wyprasowaniu dziecięcej garderoby, układajmy wspólnie ubrania na półkach. Spodnie do spodenek, bluzki do bluzek itp. Podobne zasady obowiązują przy wspólnym z mamą lub tatą porządkowaniu zabawek – klocki do klocków, lalki do wózków, misie do pluszaków.
Pokój dziecięcy – to co się w nim zwykle znajduje, daje wielkie możliwości. Zabawki – na lalkach, autkach, klockach można ćwiczyć pierwsze dziecięce liczenie ,,raz, dwa, trzy’’ – najpierw liczy rodzic, potem maluch próbuje naśladować. Można też porównać ilość: ile samochodów zmieści się na półce, ile przed nią.
Gry planszowe – uczą przestrzegania zasad, emocjonalnego poradzenia sobie z ewentualną porażką, koncentracji uwagi, cierpliwości, stosowania się do instrukcji, to w przyszłości przyda się przy rozwiązywaniu zadań z treścią. Przesuwanie się pionka po polach, to świetna wprawka w liczeniu. Dla dzieci jest to tak pasjonujące zajęcie, że chętnie przesuwają też pionek rodzica, który z nimi gra. Kosta używana w grze wprowadza pojęcie liczby. Najpierw maluch liczy narysowane na niej kropki, potem zapamiętuje układ i bez liczenia wie, ile ich jest. Kostkę z kropkami można później zastąpić np. własnoręcznie zrobioną kostką z cyframi – dziecko poznaje cyfry. A wyższy już stopień wtajemniczenia to gra z dwoma kostkami. Dziecko rzuca obiema kostkami naraz i z pomocą osoby dorosłej liczy, o ile oczek może się przesunąć – jest to nauka dodawania.
Kalendarz i zegar – jeśli powiesimy te przedmioty w pokoju dziecka, zapoznamy je z pojęciem czasu. Są na nich też cyfry, z którymi maluch może się oswajać. Pokażmy mu jak działa zegar, co pokazują wskazówki. Pomóżmy mu zapamiętać tylko jedną ważną dla niego godzinę, na którą czeka, np. porę wspólnego czytania bajki.
Przygodę z kalendarzem dziecko zaczyna od obserwacji, że po dniu przychodzi noc, a potem zaczyna się kolejny dzień. To też rytmiczna sekwencja. Potem przyjdzie czas na pory roku, miesiące. Świetnie sprawdzi się zwykły kuchenny kalendarz z wyrywanymi kartkami. Wyrywanie kolejnej powierzmy dzieciom – bardzo to lubią, to wyraźny dowód na to, że minął jeden dzień. Taki kalendarz pokazuje też upływ czasu - jest gruby na początku roku, a potem stopniowo chudnie.
Wszystkie zadania stawiane dzieciom związane z matematyką powinny być dla nich ciekawe, zachęcające do zabawy. Ważną rolę odgrywają samodzielne doświadczenia, które przyczyniają się do rozwoju myślenia, a także rozwijają indywidualne możliwości każdego dziecka stosowanie do wieku.
Bibliografia:
1. Andrzejewska J., Wierucka J., Razem w przedszkolu, WSiP Warszawa 2009.
2. Bachańska M., Kształtowanie myślenia matematycznego u przedszkolaków’’, Przedszkole Miesięcznik Dyrektora nr 10, Poznań 2017.
3. Klim – Klimaszewska A., Pedagogika przedszkolna, PIW Warszawa 2005.
4. Tolak Ł., Gry liczbowe, Przedszkolak nr 4, Warszawa 2011.