Techniki relaksacyjne dla dzieci w wieku przedszkolnym.
Współcześnie, kiedy jako zabawki dla dziecka służą tablet i telefon, jeszcze istotniejsze stało się, aby małe dzieci znały odpowiednie techniki relaksacyjne. Możemy to osiągnąć poprzez gry, aby dzieci podczas zabawy mogły rozwijać swoje zasoby umysłowe i umiejętności niezbędne do życia we współczesnym świecie.
Żyjemy w społeczeństwie pełnym pośpiechu, bodźców i natychmiastowego nagradzania. Dorosłym łatwiej jest poradzić sobie z negatywnymi emocjami, potrafią znaleźć przyczynę złego samopoczucia i tak pokierować własną aktywność, aby rozładować napięcia emocjonalne, które im towarzyszą, chociaż często trudno jest zachować opanowanie i pogodę ducha. Dziecku natomiast trudno jest opanować swoje emocje, których często też nie rozumie. W związku z tym ogromne znaczenie ma dysponowanie zasobami, które przynoszą większe poczucie samokontroli.
Techniki relaksacyjne pomagają uspokoić i wyciszyć dziecko, wpływają na koncentrację uwagi, pomagają pokonać stres.
Techniki relaksacyjne - są to specjalne ćwiczenia (fizyczne lub wyobrażeniowe), które umożliwiają odprężenie organizmu, radzenie sobie ze złością, strachem, bólem, poczuciem straty, a przy okazji uspakajają oddech, obniżają ciśnienie, zmniejszają napięcie mięśni i - jak twierdzą psychologowie – pomagają one w harmonijnym rozwoju każdego dziecka. Można połączyć relaksację i krótkie wizualizacje – na koncentrację uwagi, uspokojenie, rozluźnienie czy np. wizualizacje złości, która pomoże dziecku uporać się z tymi emocjami.
Relaksacja progresywna Jacobsona
Ta technika relaksacyjna ma nauczyć dziecko odróżniania uczucia napięcia i odprężenia mięśni oraz po pewnym czasie ułatwić mu przechodzenie z jednego stanu do drugiego.
W tle odtwarzamy spokojną muzykę, bez akcentowania rytmu. Najważniejsza jest melodia. Mówimy dziecku, że pobawimy się w „słabego mocnego i silnego”. Zaczynamy od dłoni (wgniatanie pięści w materac i jej zupełne rozluźnienie, aby dziecko poczuło, jak to jest być słabym), potem noga (zaciskanie palców stóp, wciskanie pięty w materac, zaciskanie klocka pod kolanem – i oczywiście dla przeciwwagi rozluźnienie), brzuch (wypuszczanie i wpuszczanie powietrza – dziecko śledzi, jak unosi się i opada jego brzuszek). Później wciskanie głowy w materac, marszczenie czoła, zaciskanie oczu, szczęk, ruchy ust, robienie min, wyciąganie języka.
Trening autogenny Schultza (w adaptacji Polender)
Przeznaczony jest dla dzieci w wieku przedszkolnym. Dziecko musi czuć ciężar i ciepło ciała. Wykorzystujemy sugestię i proces identyfikacji (dzieci w tym wieku lubią czuć się jak bohaterowie bajek, więc z łatwością poczują się jak miś, który zmęczył się wycieczką do lasu). Używamy muzyki, która po pewnym czasie – na zasadzie skojarzeń – będzie samodzielnie (już bez opowieści o misiu) wywoływać stan relaksu.
Dzieci – dzięki tej relaksacji – odpoczywają i jednocześnie mają poczucie, że uczestniczą w fajnej zabawie. Relaksacja powinna być prowadzona w pozycji leżącej. Rodzic opowiada dzieciom bajeczkę – instrukcję:
„Mały, maleńki puszysty Miś, z miękkimi włoskami i czarnym noskiem, mieszkał z mamusią i tatusiem, i jeszcze mniejszym od siebie braciszkiem w wielkim, ciemnym lesie. Wszyscy pracowali całe lato nad przygotowaniem domku na zimę i nad zgromadzeniem zapasów jedzenia. Bo jak śnieg spadnie, to żadnego owocu, listka, a nawet korzonka do zjedzenia już się nie znajdzie. Dziś nasz mały Miś napracował się bardzo. Ze zmęczenia aż bolą go rączki i nóżki. A tu mamusia wyszła i Miś nie może się jeszcze położyć i odpocząć, bo musi pilnować swojego młodszego braciszka. Robi się już ciemno, a mamusi jeszcze nie ma. Miś niecierpliwi się i niepokoi. Co się stało?! Ale oto mamusia wraca! Jak dobrze! Teraz może odpocząć. Mały Miś układa się na posłaniu z pachnącego sianka. Pod głowę kładzie poduszeczkę z miękkiego mchu. Teraz Miś wyciąga się na posłaniu. Zamyka oczy. Rączki kładzie swobodnie i wygodnie wzdłuż ciała. Nóżki są wyprostowane, leżą swobodnie. Jak dobrze i spokojnie jest Misiowi. Miś czuje, że jego rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. Teraz druga rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. A teraz Miś czuje, że jego nóżka staje się ciężka, jakby zmieniła się w bryłę z kamienia. Nóżka jest taka ciężka, że zapaść się chce w ziemię. I druga nóżka robi się teraz ciężka i chce zamienić się w bryłę z kamienia. Druga nóżka jest już taka ciężka, że Miś nie może unieść jej do góry. Obie rączki i nóżki są ciężkie i bezwładne, ale Misiowi jest dobrze. Miś jest spokojny, odpoczywa i słucha jak wiatr szeleści liśćmi. Ale oto Miś spostrzega, że jego rączka zrobiła się ciepła. Jest taka ciepła, jakby na nią słoneczko świeciło i ogrzewało swoimi promieniami. Obie raczki są cieplutkie. Jest im przyjemnie. Promienie słoneczka przesuwają się na nóżki. Najpierw jedna nóżka robi się rozkosznie ciepła, teraz druga nóżka jest cieplutka. Miś jest rozleniwiony, nic mu się nie chce robić. Jest mu dobrze, przyjemnie, spokojnie. O, żeby tak dłużej leżeć i słuchać tylko tej ciszy i wiatru, co szeleści listkami! Miś leży spokojnie, jest mu dobrze, nóżki i rączki są ciężkie i ciepłe. Jest dobrze, przyjemnie, spokojnie. Chwila przerwy, minuta lub dłużej w zależności od zachowania się dzieci. A teraz znowu trzeba stać się dzieckiem. Zginamy rączki i wyprostowujemy je – raz, dwa, trzy, głęboko oddychamy – raz, dwa, trzy. Teraz otwieramy oczka. I już każde z nas jest znowu tylko dzieckiem. Miś został w lesie, ale my teraz tak jak Miś czujemy się bardzo dobrze, jesteśmy wypoczęci i radośni”.
Oto inny tekst bajki: „Mały, wesoły piesek z długimi włoskami, długimi uszkami i długim ogonkiem żył sobie szczęśliwie razem z ukochaną swoją panią w miłym, czystym i ciepłym domku. Jego panią była mała dziewczynka z jasnymi włoskami spiętymi dużą, śliczną kokardą. Dziewczynka nazywała się Kasia, a jej piesek Trampek. Jednego dnia Kasia robiła w domu porządki, a Trampek wybiegł na dwór. Było ślicznie, więc pobiegł dalej na łąkę, potem przebiegł przez strumyk, potem trafił do lasu. Baraszkował, gonił motyle, szczekał z radości. Ale wreszcie zmęczył się, poczuł głód i chciał wrócić do domu. Biegnie przed siebie, lecz nie ma strumyczka, nie ma łączki. Trampek biega naokoło i nie może znaleźć drogi do domu. Zabłądziłem! Jak ja teraz znajdę drogę do domu? O, ja nieszczęśliwy! Zmęczył się bardzo, lecz nie ustaje w bieganiu i szukaniu znanych ścieżek do domu. Jest głodny. Już niedługo zrobi się ciemno! Ale oto słyszy wołanie swojej pani- Kasi, która wyszła go szukać. Radośnie biegnie do niej i wracają razem do domu. Trampek dostaje pyszne jedzenie i kiedy najadł się do syta układa się wygodnie u stóp swojej pani przy kominku. Wyciąga nóżki i rączki……..” (dalsza część treningowa jak w poprzedniej bajce)
Zdmuchnij świeczkę!
Ta gra polega na nauce głębszego oddychania. Wciągając powietrze przez nos, wypełniamy brzuch i wydmuchujemy powietrze powoli, próbując zdmuchnąć świecę. Po wyjaśnieniu tych instrukcji, posadź dziecko na fotelu oddalonym o dwa metry od świecy. Świeca ta ma świecić i znajdować się na stole.
Dziecko nie może wstać ani pochylać się do przodu. Tak więc można się spodziewać, że nie będzie w stanie zdmuchnąć świecy. W związku z tym przesuń dziecko bliżej o pół metra. Przesuwaj je stopniowo, aż będzie mogło zdmuchnąć świecę.
W ten sposób będziecie mogli bawić się przez co najmniej 5 minut, podczas których dziecko będzie mogło głęboko wdychać i wydychać powietrze.
Zabawa z balonikami
Technika wykorzystująca baloniki to wspaniała gra, która pomaga zrelaksować się poprzez prawidłowe oddychanie. Czego potrzebujesz? Dużo miejsca i kolorowych baloników. Co musisz zrobić? Nadmuchaj balon, aż wybuchnie, a następnie nadmuchaj kolejny, powoli spuszczając z niego powietrze poprzez manipulowanie otworem.
Następnie poproś dzieci, aby zamknęły oczy i udawały, że są balonami. Poproś, aby wypełniły się powietrzem, oddychając głęboko. Potem poproś, aby powoli wypuściły powietrze, jakby były jak ten drugi balon.
Potem zachęć dzieci, aby opowiedziały o sytuacjach, w których czują się jak balony. Momenty, podczas których nie były w stanie wytrzymać lub tolerować czegoś. Następnie zapytaj je, jak poradziły sobie w tej sytuacji. Zaoferuj alternatywne rozwiązania, jeśli potrzebują pomocy w nabraniu świadomości w takich sytuacjach.
Zabawa z nasionkami
Z relaksującą muzyką w tle i przy słabym oświetleniu będziemy udawać wzrost drzewa. Zaczynamy na kolanach, na podłodze, z pochyloną głową. Stopniowo przedłużamy ramiona do przodu, jakbyśmy byli budzącym się „kotem”.
Jesteśmy nasionkiem, które w tempie muzyki zaczyna wyrastać i staje się wielkim drzewem z pięknymi gałęziami. Gałęzie będą symbolizowane przez nasze ramiona, rozciągnięte do góry, podczas gdy my powoli unosimy się z siadu na stopach. Jest to idealne ćwiczenie do wykonania wieczorem, tuż przed położeniem dzieci spać.
Historia żółwia
Opowieść o żółwiu, opracowana przez Schneider, jest wspaniała, jeśli chodzi o zachęcanie do samokontroli. Opowiada historię małego żółwia, który na wszystko się złościł i łatwo tracił nad sobą panowanie.
Pewnego dnia żółw czuł się samotny i odizolowany. Tego dnia spotkał mądrego żółwia, który pokazał mu sztuczkę, dzięki której można się kontrolować, gdy odczuwa się złość. Powiedział żółwiowi, aby wszedł do skorupy i liczył, aż się uspokoi. Żeby zatrzymał myśli i się zrelaksował.
Ta opowieść jest idealna dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat. Aby nauczyć dzieci tej umiejętności, możemy każdemu dać naklejkę lub mały kawałek papieru z wizerunkiem żółwia, za każdym razem, gdy wykona to ćwiczenie podczas stresującej sytuacji.
Słoik spokoju
Przez „spokojny słoik” mamy na myśli butelkę, którą napełniliśmy wodą, płynnym silikonem w celu nadania pewnej gęstości i czymś połyskującym, na przykład brokatem. Możemy zrobić to z dziećmi, jako zajęcia z dziedziny rzemiosła i sztuki. Jest to idealny przyrząd do kontemplacji w stresujących sytuacjach, a także na chwile, które można nazwać „zen”.
Chodzi o to, aby potrząsnąć butelką i obserwować ruch. Połyskujący brokat reprezentuje emocje dzieci. Wszystkie emocje zostają wstrząśnięte i wirują, dopóki dzieci się nie uspokoją. Jest to idealny sposób na zachęcanie do chwil refleksji.
Samo obserwowanie unoszących się połyskujących drobinek pomoże dziecku się skoncentrować i zrelaksować umysł po stresującej sytuacji itp. Zachęcamy do obejrzenia filmów na YouTube pokazujących, jak zrobić taką butelkę w domu. Nie zapomnij zapieczętować butelki klejem o dużej wytrzymałości, aby się nie otwierała i nie rozlała się jej zawartość!
Gigantyczna latająca piłka
Kolejna zabawa ucząca, jak należy głęboko oddychać. Polega na tym, aby dzieci utrzymały piłkę w powietrzu tak długo, jak tylko potrafią. Brzmi jak świetna zabawa, prawda? Prawda jest taka, że ta gra jest lubiana przez wiele dzieci, co jest bardzo przydatne, aby pokazać dzieciom techniki relaksacyjne.
Zwijanie papierów, ściskanie kulek i doodling
Doodling, marszczenie papieru lub zgniatanie kulek z papieru są jak coś w rodzaju przeciw stresowej gry, która może pomóc dzieciom pozbyć się negatywnych emocji. Jednocześnie zachęcasz dzieci do rozwijania umiejętności manualnych i precyzji, ponieważ te gry wzmacniają mięśnie w małych dłoniach dzieci.
Rysowanie mandali
Rysowanie mandali nie tylko sprzyja relaksowi i refleksji, ale także umiejętności koncentracji i kreatywności. W bibliotekach i w internecie można znaleźć liczne odpowiednie alternatywy, które pokochają Twoje dzieci.
Bibliografia:
https://pieknoumyslu.com/
https://www.zsp4.limanowa.pl/wp-content/uploads/2020/03/ZABAWY-I-ZAJ%C4%98CIA-RELAKSACYJNE-I-ODPR%C4%98%C5%BBAJ%C4%84CE-artyku%C5%82.pdf