Środa 20.05.2020

Temat: Co mnie cieszy, raduje?

 

1.  Ćwiczenia poranne.

https://www.youtube.com/watch?v=Vq4LxW6QX7I

 

2.Poproś mamę o przygotowanie miski z wodą. 

 

Zabawa ekspresyjna: Jaki mam dziś humor?

Dzieci z rodziną siedzą w kole wokół miski z wodą. Ich zadaniem jest wyrażenie za pomocą ruchu dłonią w wodzie swojego nastroju, humoru. Każde dziecko i członek rodziny, kolejno podchodzi do miski z wodą i pokazuje, jaki mają dziś humor, pozostali  mają odgadnąć, co ktoś czuje   

 

3. „Radość” – oglądanie i wybieranie zdjęć, na których widać oznaki radości. Kolejnym zadaniem jest podanie powodów radości: dlaczego ktoś się raduje, cieszy, jest zadowolony?

 

4.Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie.

 

„Pęduś szuka radości”

 Piotr Pogodny

– Szuuuu – zawoła wiatr i slalomem przeleciał między obrazkami wystawy. To sprawiło, że ściana zafalowała jak duża flaga.

– Ej! Uważaj, bo strącisz wszystkie obrazki i zepsujesz wystawę radości! – warknąłem w stronę wiatru.

– Ssssspokojnieeeee – odpowiedział wiatr. – Wiem, co robię. Nie jestem huraganem. Nazywają mnie Pęduś i mieszkam w waszym ogrodzie. Nie mieliśmy okazji się poznać, więc może teraz to zrobimy? – zapytał i zakręcił się wokół mojego ogona, który aż uniósł się nad ziemię.

– Ok. W takim razie wybaczamy ci ten slalom – odezwał się Bączek. – Ja jestem Bączek, a to mój przyjaciel Fafik – wskazał na mnie. Skinąłem głową, co oznaczało powitanie.

– Mówicie, że to wystawa radości. Skąd ta piękna nazwa? – zapytał Pęduś.

– Na wszystkich rysunkach jest radość. Kasia i jej rodzice urządzili wczoraj konkurs na najpiękniejszy rysunek o radości. Gdy skończyli, postanowili powiesić rysunki i tak oto powstała ta wystawa. Oglądamy ją dziś od samego rana, tak nam się podoba. A ty, co o niej myślisz? – zapytałem.

– Hm… Niech no się dokładnie przyjrzę, bo tak szybko pędziłem między karteczkami, że niewiele widziałem – odrzekł wiatr, po czym poleciał na drugi koniec pokoju, gdzie wystawa „Radość” się zaczynała. Po chwili znów był przy nas, przyglądając się naszemu ulubionemu rysunkowi całej rodzinki Słonecznych.

– Piękna jest ta wystawa. A ten rysunek jest chyba najładniejszy – stwierdził Pęduś.

– Nam też podoba się najbardziej ze wszystkich – przyznałem mu rację.

Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu. W tym czasie Pęduś bawił się ogonem Bączka. Wiał pod włos, przez co długi, rudy ogonek, wyglądał chwilami jak wielka szczotka do omiatania kurzu.

– Pęduś. Wiesz może, gdzie mieszka radość? Zastanawiamy się z Bączkiem od samego rana, czemu raz jest, a innym razem jej nie ma – zapytałem.

– Myślę, że mieszka w koronach drzew – odparł wietrzyk.

– Tak? A skąd wiesz, że właśnie tam? – zapytał Bączek.

– Bo zawsze, gdy przelatuję miedzy gałęziami drzew, ptaki tak radośnie i wesoło śpiewają, że na pewno właśnie tam mieszka radość. Nawet nad jeziorem nie jest tak wesoło. Im więcej drzew, tym więcej jest radości – odparł Pęduś.

– Może masz rację. Chodźmy więc sprawdzić, czy w naszym ogrodzie też w drzewach mieszka radość. Ciekawe, czy więcej jest jej w jabłoni, czy w gruszy. A może w czereśni? – zastanawiałem się przez chwilę i ruszyłem w stronę drzwi do ogrodu.

Reszta chłopaków ruszyła za mną i już po chwili całą trójką staliśmy pod jabłonią. Zadarliśmy głowy do góry i patrzyliśmy – to znaczy ja i Bączek, bo Pęduś nie musiał tego robić. On slalomem pędził już między gałązkami, liśćmi i czerwonymi jabłkami.

– I co? Widzisz tam radość? – zawołałem.

– Czekaj. Jeszcze szukam. Ta jabłoń jest bardzo dużą, a ja jestem malutkim wietrzykiem – odrzekł Pęduś.

Po chwili zleciał do nas i zaszumiał, kręcąc się jak bączek, co wyjątkowo spodobało się mojemu przyjacielowi.

– No powiedz. Spotkałeś radość? Czy mieszka w naszym ogrodzie? – zniecierpliwiony ponagliłem wietrzyk, który wciąż wirował razem z Bączkiem.

– Nie ma jej. Cicho tam, jak makiem zasiał. Może poszła na spacer albo w odwiedziny – odparł, gdy tylko przestał się kręcić.

– A może w ogóle jej tu nie ma? – z lekkim smutkiem w głosie zastanawiał się Bączek.

– Nawet jeśli jej tu nie ma, to na pewno kiedyś ją znajdziemy i dowiemy się, gdzie mieszka – pocieszyłem przyjaciela i podziękowałem Pędusiowi za pomoc.

– Gdybyś spotkał tu radość, daj nam od razu znać, dobrze? – zwróciłem się do wiatru, na co ten bardzo chętnie się zgodził.

 

Teraz spróbuj odpowiedzieć na pytania:

§  Jak nazywa się wiatr, który szalał po ogrodzie?

§  Czego szukał Fafik i Bączek?

§  Czy Fafik i Bączek znaleźli to, czego szukali?

 

5. Zabawa ruchowa

 Zapraszam Cię teraz do „Tańca radości” .

 https://www.youtube.com/watch?v=br-OrDl0evg

 

6.  Spróbujmy podsumować wszystko co wiemy o emocjach:

 https://www.youtube.com/watch?v=Yqb95ZWykSI&t=461s 

 

 7.  Praca plastyczna „Radoślik” – stwórz swojego własnego Radoślika dowolną techniką plastyczną (narysuj, namaluj, ulep, itp.)