Przywileje i obowiązki dziecka w wieku przedszkolnym.
Obowiązki to nieodłączny element codzienności każdego człowieka. O tym, czy
w przyszłości dzieci będą je traktować jako ciężar, czy też zaakceptują jako nierozłączną
i naturalną cześć życia, decyduje forma, w jakiej zagoszczą w codziennym planie dnia najmłodszych. Kiedy zatem i jak wprowadzać je w domu ? Czy w parze z nimi powinny iść przywileje? Jakie korzyści płyną z ich posiadania, a jakie ryzyko niesie ich brak?
Dawniej dzieci traktowano jako pełnoprawnych członków rodziny, którzy, choć fizycznie słabsi, musieli wykonywać wiele prac obecnie uważanych za zarezerwowane jedynie dla pełnoletnich.
Z kolei współcześnie wielu rodziców zapytanych „Jakie obowiązki ma Twoje dziecko?” odpowiada z ogromnym zdziwieniem: „żadnych”. Zdaniem niektórych dorosłych, dzieciństwo powinno być czasem beztroski, wolnym od jakichkolwiek trudów, obfitującym wyłącznie
w przyjemności. Przyglądając się współczesnym rodzinom, można odnieść wrażenie, że posiadanie obowiązków to coś, co dotyczy wyłącznie dorosłych. Jednak oba podejścia niosą za sobą negatywne konsekwencje. Zbytnie obarczenie najmłodszych, odpowiedzialnością, której nie są w stanie udźwignąć, może powodować poczucie braku kompetencji, a w przyszłości – ukształtować postawę nadmiernego poczucia kontroli. Z drugiej strony wykluczenie dzieci
z pewnych powinności to strategia, której efekt może objawić się w postaci takich cech, jak trudności z organizacją, brak szacunku do rzeczy, pracy i innych ludzi.
Na wagę złota
Zapewne każdy rodzic i nauczyciel marzy, by wychowankowie wyrośli na ludzi obowiązkowych, umiejących należycie wypełniać powierzone im zadania, odpowiedzialnych, a przede wszystkim szczęśliwych – umiejących czerpać radość zarówno z codziennych trudów, jak i przyjemności. Gdy myślimy o dojrzałym dorosłym, przychodzą nam do głowy takie cechy jak: uporządkowany, dbający o miejsce, w którym żyje czy pracuje, szanujący innych i ich pracę. Jak zatem właściwie kształtować takie cechy i postawy u młodego człowieka? Kiedy rozpocząć taką naukę?
Czym skorupka za młodu...
W starym powiedzeniu kryje się dużo prawdy, to bowiem, do czego jesteśmy przyzwyczajani od najmłodszych lat, zazwyczaj w przyszłości przychodzi nam jako coś naturalnego i oczywistego. Jeśli zatem chcemy, by dzieci prezentowały jakieś zachowania czy umiejętności w przyszłości, powinniśmy wprowadzać pewne zasady bardzo wcześnie.
Zanim zostanę przedszkolakiem
Już od 2. r.ż., kiedy u dzieci rozpoczyna się proces kształtowania własnej odrębności
i niezależności, obserwujemy u nich ogromną chęć współuczestniczenia we wszystkim, co dotyczy, w ich odczuciu, spraw dorosłych. Mały człowiek, który rozpoczyna naukę życia, pragnie mieć swój udział w codziennych czynnościach, jakie dzieją się w jego otoczeniu. Choć motoryka nie zawsze pozwala na precyzyjne wykonywanie zadań – chęci są wielkie i nie można ich hamować. Jest to bowiem czas, w którym młody człowiek rozpoczyna budowanie swoich kompetencji, sądów o samym sobie, kształtuje się jego poczucie własnej wartości. Ten moment, w którym dziecko oddałoby wszystko, aby tylko mieć swój udział w prozaicznych dla nas dorosłych), czynnościach, już się nie powtórzy. Dlatego jest to właśnie czas, w którym należy dać dziecku możliwość uczestnictwa w codziennych obowiązkach, nawet kosztem własnego czasu (pewne obowiązki mogą się nieco przedłużyć) czy szkód wyrządzonych przez nie do końca skoordynowanego malucha.
Jakimi zatem zasadami należy się kierować, wyznaczając małemu dziecku zakres obowiązków? Jakie przywileje powinny iść w parze z nimi?
Oczekuj rozsądnie
Gdy wprowadzamy w codzienność dziecka określone obowiązki, za które będzie odpowiedzialne, ważne jest dostosowanie ich nie tylko do wieku dziecka, ale też do jego możliwości zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Obarczenie dziecka zbyt skomplikowanymi pracami przyniesie niezadowolenie, poczucie porażki i negatywnie wpłynie na dziecięce poczucie wartości. Tak więc, zanim zaczniemy formułować oczekiwania, zastanówmy się, czy dziecko jest w stanie im sprostać.
Spójrz w lustro
Ze słowem „obowiązek” wiąże się sporo skojarzeń. Większość z nich jest, niestety, nacechowana negatywnie: „przykry obowiązek” czy też równie popularne „najpierw obowiązek, potem przyjemność”. Należy jednak pamiętać, że to my dorośli jesteśmy dla dzieci lustrem i to przez nasze oczy, często w specyficzny sposób, najmłodsi postrzegają rzeczywistość. Pamiętajmy
o tym i przyjrzyjmy się swoim reakcjom i własnemu podejściu do wypełniania obowiązków. Jeśli jest w nas niechęć czy opór, nie oczekujmy od dziecka, że będzie wykonywało swoje powinności
z akceptacją i uśmiechem na ustach. Starania nawet najbardziej konsekwentnego dorosłego spełzną na niczym, jeśli sam nie będzie świecił przykładem, w myśl zasady: „oczekujesz czegoś od dziecka, spójrz najpierw na siebie”.
Nie wyręczaj! Wspieraj!
Podstawowym i bardzo często popełnianym przez dorosłych błędem jest wyręczanie dzieci w ich powinnościach. Z braku czasu i obawy przez niezbyt precyzyjnym wykonaniem sami szybko
i sprawnie wyręczmy dzieci w obowiązkach: odkładamy zabawki na miejsce i sprzątamy po posiłkach. Skutkiem tego dzieci przyzwyczajają się, że porządek (i nie tylko) „robi się sam”. Zamiast zatem wyręczać najmłodszych w obowiązkach uczmy je jak właściwie je wykonywać.
Rutyna i konsekwencja
Podstawą w kształtowaniu obowiązkowości jest rutyna i konsekwencja – bez tych fundamentów, nasz i dziecka wysiłek może okazać się próżny. Pierwsza daje dziecku wiedzę na temat tego, co będzie się działo. Przewidywalność następujących po sobie czynności sprawi, że maluch będzie miał poczucie kontroli na tym, co dzieje się każdego dnia, wzrośnie też jego poczucie bezpieczeństwa. Jeśli przyzwyczaimy dziecko do pewnych stale następujących po sobie zdarzeń, uzna je za naturalne i będzie je wykonywał niejako bez zastanowienia. W parze z rutyną dnia codziennego powinna też iść konsekwencja. Jeśli oczekujemy, by dziecko wypełniało określone obowiązki, musimy pilnować, by wyznaczone zadania były wykonywane za każdym razem.
Dobra organizacja to podstawa!
Wiek przedszkolny to doskonały moment na rozpoczęcie nauki dbania o porządek w miejscu,
w którym dziecko najczęściej przebywa (kącik zabaw, pokoik). Aby ułatwić maluchowi tę czynność, miejsce jego zabaw powinno być tak zorganizowane, żeby zapewniało dostęp do każdej znajdującej się tam rzeczy oraz, co niezwykle ważne, by każdy przedmiot miał swoje miejsce znajdujące się w zasięgu wzroku i rąk dziecka.
Co za dużo...
Żeby ułatwić dziecku wykonywanie obowiązku, jakim jest dbanie o ład wokół siebie, należy pamiętać, żeby liczba rzeczy, którymi jest otoczone, była ograniczona. Zbyt duża liczba zabawek, nawet tych kreatywnych i edukacyjnych, sprawi, że do miejsca zabaw łatwo wkradnie się chaos, a dziecko przytłoczone ogromem atrakcji nie skorzysta z większości z nich, a tym bardziej nie będzie mu łatwo zadbać, by każda rzecz po skończonej zabawie znalazła się na swoim miejscu. W tym wypadku umiar jest zdecydowanie wskazany. Dzięki małej liczbie rzeczy dziecko będzie znało miejsce każdej z nich, co ułatwi proces porządkowania.
ZASADY
Poza rutyną i konsekwencją nasze oczekiwania w sprawie obowiązków dziecka muszą być jasno sprecyzowane, a komunikat, czego wymagamy – dostosowany do wieku i poziomu rozumienia dziecka. Forma, w jakiej zostanie podana taka informacja, jest równie ważna, co jej treść. Zamiast przydługich mów dotyczących, dajmy na to wyrzucania śmieci do kubła wystarczy krótki komunikat „śmieci do śmietnika!”.
Umowa i jej pułapki
Rozpoczęcie nauki w przedszkolu to doskonały moment na wspólne spisanie zasad, praw
i obowiązków dziecka. Oczywiście, zupełnie inaczej wygląda taka umowa z trzylatkiem
i pięciolatkiem. Jest jednak szereg wskazówek, którymi warto się kierować przy tworzeniu ustaleń.
Forma i treść
Aby zasady zostały przez dzieci zapamiętane, powinniśmy nadać im odpowiedni charakter
i formę. Spis niech będzie zbiorem tego, co należy do obowiązków dzieci, a nie tego, czego robić „nie wolno”. Często zasady stają się zbiorem zakazów co jest zdecydowanie niekorzystne. Zatem właściwe sformułowane zasady dotyczące obowiązków i przywilejów powinny być zdaniami twierdzącymi, a nie negacjami. Takie hasła należy też wyjaśnić w szczegółach i omówić razem
z dziećmi.
Poza ogólnymi zasadami w rozpisce powinny zaleźć się obowiązki każdego z członków rodziny. Tu poza ogólnymi typu „odkładanie zabawek na miejsce po skończonej zabawie” należałoby zamieścić, te specyficzne dla konkretnych grup wiekowych (podlewanie kwiatów, dyżury przy karmieniu zwierzaka itp.). Poza naszymi sugestiami i propozycjami najmłodsi powinni być zachęcani do prezentacji swoich pomysłów i propozycji. W parze z obowiązkami i powinnościami wśród zasad nie może zabraknąć przywilejów, które będą dla dzieci doskonałą motywacją do wypełniania obowiązków.
PRZYWILEJE
Często, formułując zbiory praw obowiązujących w domu, zapominany o przywilejach, równie ważnych i będących formą doskonałej motywacji. Jeśli chodzi o najmłodsze dzieci dla większości z nich wystarczającą zachętą jest pochwała ze strony rodzica, a wykonywanie tego, co nazywamy obowiązkami, stanowi na tyle atrakcyjne zajęcie, że samo w sobie staje się przywilejem.
U starszych dzieci, poza uznaniem ze strony ważnego dorosłego, istotna może okazać się innego rodzaju forma motywacji. Świetnym pomysłem są wyróżnienia. Taką nagrodą mogą być bardzo prozaiczne rzeczy. Ciekawym pomysłem i motywacją za należyte wykonywanie obowiązków jest zbieranie punktów (np. w formie plusików), za które dzieci otrzymują nagrody w postaci np. naklejek. Plusiki mogą się sumować, a za ich określoną liczbę zdobywca otrzymuje atrakcyjną (wcześniej uzgodnioną) gratyfikację. Znakomicie sprawdzają się tablice z podziałką imienną
i z dniami tygodnia dla dzieci młodszych z obrazkami, dla nieco starszych –z tekstem.
Wprowadzanie obowiązków w codzienne życie dziecka już od jego od najmłodszych lat daje wiele różnych i wymiernych korzyści, które procentują nie tylko „tu i teraz”, ale przede wszystkim w dalszym, dorosłym życiu. Tak prozaiczna rzecz, jak choćby dbanie o porządek wokół siebie, pomoc rodzicom w domu, kształtuje prawidłowe postawy, uczy samodzielności, odpowiedzialności, szacunku do przedmiotów wokół, a przede wszystkim – do innych ludzi. Nie ma zatem wątpliwości, że powinności dostosowane racjonalnie do wieku, możliwości i okresu rozwoju, w jakim znajduje się dziecko, szybko i owocnie zaprocentują zarówno w niedalekiej, jak
i tej nieco odleglejszej przeszłości.
„Wychowanie w Przedszkolu” (5/2016)











