rekrut

Aktualności

Angielski w domu

Dzień dobry,

 
Przygotowałam, narazie testowo naukę online z angielskiego za pomocą strony quizlet. 
 
Utworzyłam dla każdej grupy klasę SMERFY/BIEDRONKI/GUMISIE/KRASNOLUDKI, póki co są kolory i tematyka Wielkanoc. Czekam na Państwa zdanie czy ok, czy za trudne, czy jest sens takie coś robić, jeżeli tak dodam oczywiście więcej zestawów. :) proszę o informację zwrotną na email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 
 
Według mnie dla  dzieci dobre będzie utrwalanie słownictwa za pomocą tych elementów:
 
1. FISZKI
Jak się w nie wejdzie to tam będą dźwięki, na stronie głównej jest tylko podgląd bez dźwięków. Obraca się kartkę za pomocą kliknięcia, z jednej strony jest dźwięk po angielsku z drugiej po polsku.
 
2. UCZ SIĘ
Trzeba wybrać napis oznaczający wypowiedziane słowo. Myślę, ze tutaj większość zapamięta wzrokowo napisy z fiszek.(są też obrazki więc jest łatwiej).
 
3. GRAJ -> DOPASOWANIE -najtrudniejsze
Trzeba połączyć obrazek  z napisem to może być trudne dla niektórych, ale proszę spróbować . Jeżeli mają Państwo czas można też zawsze przeczytać dziecku a klikniecie na obrazek to już pewnie dla nich bułka z masłem ;)
 

Czwartek 16.04.2020

1.      „Karmimy kurki” – zabawa usprawniająca aparat mowy.

Dziecko na kartce rysuje duże koła i je wycina. Niepotrzebne fragmenty papieru tnie na niewielkie kawałki (wielkości paznok­cia kciuka) – będą udawać pokarm kurek. Następnie dziecko za pomocą słomki (wciągając powietrze do słomki ustami) przenosi papiero­we ścinki na wycięte koła, przelicza je, porównuje liczbę przeniesionych ziarenek.• słomki, kawałki papieru, kartka z narysowaną kurą

 

2. „Bal w zagrodzie” – zabawa ruchowa.

Rodzic  prosi dziecko, by wybrało dowolne zwierzę gospodar­skie, którego ruchy i odgłosy będzie naśladować podczas zabawy. Dziecko może tańczyć np.: jak kura (w przysia­dzie, na dwóch nogach, machając skrzydełkami), jak pies (na czworakach), jak koń (podpierając się na wyprostowanych rękach i nogach) podczas balu na wiejskim podwórku do dowolnej piosenki. Rodzic wyraźnie zaznacza koniec zabawy
i wyjście z roli.

 

3. „Zwierzę z  zagrody” – praca plastyczna.

Dziecko rysuje dowolne zwierzę gospodarskie i ozdabia  np. kolorowym papierem, płatkami kosmetycznymi, watą, ścinkami włóczki, tkanin itp.

 

 

Wtorek 14.04.2020

Praca rolnika

 

Wtorek 14.04.2020

 

 

„Wieś i miasto”- Dziecko podaje swoje skojarzenia ze słowem wieś i miasto. Rodzic pokazuje dziecku zdjęcia terenów wiejskich i miejskich. Prosi o ich porównanie-wskazanie różnic i podobieństw.

     

1.      „Od ziarenka do bochenka” – opowieść ruchowo-naśladowcza połączona z ćwiczeniami artykulacyjnymi:
– Pociąg: Jedziemy dziś do gospodarstwa rolnego pociągiem (ciuch, ciuch, ciuch – naśladowanie odgłosów, dziecko udaje że jedzie pociągiem). Przekonamy się, jak wygląda życie na wsi…
– Koniki: Jedziemy na konikach do pana rolnika (odgłos kląskania).
– Praca rolnika: Najpierw rolnik sieje zboże (siejeje, siejeje, siejeje), deszcz pada na pole (kap, kap, kap), potem zboże rośnie i dojrzewa, a wietrzyk śpiewa (szszszsz). Słońce grzeje całe lato (uf, uf, uf), nastała pora zbiorów, już na pole wjeżdża kombajn (wrrrr, wrrrrrrr, wrrrrrr). Kombajn przesypuje ziarno na wozy (szszszszsz), rolnik wiezie ziarno ciągnikiem do młynarza (wrrrr, wrrrrr, wrrrr).
– Młyn: Młynarz w młynie zmiele ziarnka (szerokie otwieranie ust i kręcenie szczęką), z ziaren powstanie mąka. Aaaa– psik! Wpadła do nosków! Mąka jest gotowa, do piekarni jedziemy samochodem (brum, brum, brum). Nocą, kiedy dzieci śpią (sen – chrapanie), piekarz piecze z mąki chleb i bułki (naśladowanie ruchu wyrabiania ciasta).
– Piekarnia: Z samego rana samochody (brum, brum) z piekarni ruszają do sklepów, by dostarczyć pieczywo. Uwaga, jeszcze gorące (parzy – dmuchanie), ale jak pięknie pachnie (wąchanie – głęboki wdech i wydech).
– Pociąg: Wracamy pociągiem (ciuch, ciuch ciuch) do domu
.

 

Połącz rysunek z właściwym podpisem. 

 

 

Środa 15.04.2020

1.      „Wiosna na wsi” – wysłuchanie opowiadania pod tym samym tytułem i rozmowa na jego temat

 

Wiosna na wsi
Dominika Niemiec


Dziadek Stasia mieszka na wsi. Dziś jest sobota, Staś nie ma w szkole lekcji i postanowił z rodzicami odwiedzić dziadka. Wyjechali z miasta skoro świt. Staś obserwował przez okno samochodu uciekające bloki i domy. Już po chwili nie było widać kominów fabryk i wysokich wieżowców, które dumnie pięły się w miejskiej dżungli. Z nosem w szybie Staś podziwiał zmieniający się krajobraz. Najpierw przejeżdżali przez miasta i miasteczka, które były coraz mniejsze i w których nie było już wieżowców, a jedynie małe domki przycupnięte przy uliczkach niczym kury na grzędach. Między kolejnymi miasteczkami rozciągały się połacie lasów i pól, nad którymi krążyły ptaki. Wiosna dawała o sobie znać, gdyż wszystko zieleniło się wkoło jak szalone. Po kilku godzinach Staś z rodzicami dotarł na miejsce. Dziadek przywitał wszystkich z wielkim entuzjazmem. Wyściskał mamę, tatę i wnuczka. Staś wskoczył dziadkowi na barana.
– Hura! Dziadku, jak tu pięknie, zupełnie inaczej niż mieście.
– O tak, zupełnie inaczej – potwierdził dziadek. – Mam tu dużo pracy, muszę zasiać warzywa w całym ogrodzie. Może mi pomożesz, zuchu?
– O, to my pójdziemy do domu i ugotujemy z tatą obiad. Będzie na was czekał, gdy wrócicie z ogrodu – zapowiedziała mama.
Tata z mamą znikli za drzwiami dziadkowego domu, a Staś z dziadkiem ruszyli w kierunku ogrodu. Do obsiania były spory kawałek terenu przy szklarniach i po sześć długich grządek znajdujących się we wnętrzu każdej z trzech szklarni. Staś z dziadkiem zabrali się do roboty. Do grządek wpadały ziarenka, z których miały wyrosnąć dorodne pomidory, marchewki, ogórki, pietruszki, sałaty, dynie i kabaczki. Dziadek kierował pracą Stasia i pomagał przykrywać mu ziarenka ziemią.
– Teraz trzeba to wszystko dobrze podlać – zarządził.
Staś już trzymał w ręku ogrodowego węża.
– Widzę, że doskonale wiesz, co potrzebne jest roślinom do wzrostu – z uśmiechem powiedział dziadek.
Wszystkie grządki zostały dokładnie podlane i dziadek ze Stasiem mogli udać się do domu.
– Umyjcie szybko ręce, podaję obiad! – krzyknęła mama z kuchni, słysząc wchodzących do domu Stasia z dziadkiem.
Wszyscy zjedli obiad ze smakiem. Nie wiadomo, komu bardziej smakowały przygotowane przez mamę pierogi: czy dziadkowi, który dawno już ich nie jadł, czy też Stasiowi, który porządnie zgłodniał podczas prac w ogrodzie i pałaszował już drugą dokładkę obiadu.
– Cieszymy się z mamą, że obiad wam tak smakuje. Uważaj, Stasiu, bo zaraz zjesz widelec razem z pierogiem – śmiejąc się, powiedział tata.
– Dobrze, że ma apetyt – powiedział dziadek, głaszcząc wnuczka po głowie. – Jestem wam bardzo wdzięczny za to, że mnie odwiedziliście. To był pyszny obiad. A bez twojej pomocy, Stasiu, obsiewanie ogrodu zabrałoby mi dużo więcej czasu. Przydałby mi się taki pomocnik na co dzień. Nie dość, że szybko pracuje, to jeszcze sam wie, co i kiedy trzeba zrobić. Staś poczuł się naprawdę doceniony. Teraz już nie tylko czuł, ale i wiedział, że dziadek dostrzegł jego wysiłek i zaangażowanie. A i mama z tatą siedzieli przy stole uśmiechnięci.
– Nareszcie ktoś docenił, to że gotuję – powiedziała mama.
– Oj, przecież zawsze to doceniamy – odrzekł tata, dając mamie buziaka w policzek.
– No właśnie. Przecież zawsze wszystko znika z naszych talerzy, a skoro tak, to znaczy, że wszystko nam smakuje.
– Jednym słowem, czuj się zawsze doceniona, córeczko! – skwitował dziadek.

 

 

2.      „Od ziarenka do bochenka” –historyjka obrazkowa

          

 

 

 

Dziecko próbuje ułożyć historyjkę obrazkową. Opisuje po kolei etapy powstawania chleba.

 

3.      Zabawa muzyczna do piosenki ludowej Zasiali górale – osłuchanie z piosenką ludową, interpretacja ruchowa.


(Trojak) Zasiali górale
sł. i muz. Tradycyjne


Zasiali górale owies, owies, (wolny ruch ręki – rozrzucanie ziaren raz w prawo, raz w lewo)
Od końca do końca, tak jest, tak jest!
Zasiali górale żyto, żyto,       (wolny ruch ręki – rozrzucanie ziaren raz w prawo, raz w lewo)
Od końca do końca wszystko, wszystko!

A mom ci ja mendelicek,                  (rytmiczne uderzanie w kolana)
W domu dwa, w domu dwa!                       (rytmiczne klaskanie)
U sąsiada śwarnych dziewuch         (rytmiczne uderzanie w kolana)
Gromada, gromada.                          (rytmiczne klaskanie) itd.
A mom ci ja trzy mendele,
W domu dwa, w domu dwa!
Żadna mi się nie podoba,
Tylko ta, tylko ta!

Zasiali górale owies, owies,
Od końca do końca, tak jest, tak jest!
Pożęli górale żytko, żytko,
Od końca do końca wszystko, wszystko.


A na polu góraleczek
Gromada, gromada,
Czemużeś się wydawała,
Kiejś młoda, kiejś młoda?
Czemużeś się wydawała,
Kiejś mała, kiejś mała?
Będzie z ciebie gospodyni
Niedbała, niedbała!

 

4.      „Pieczemy chleb” - zabawa manualna – wspólne przygotowywanie ciasta na chleb, wypiek chleba.

 

Przykładowy przepis: 

 

Składniki do chleba:

  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 25 g drożdży świeżych (lub 7 g drożdży suchych)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki soli (płaskie)
  • 2 niepełne szklanki ciepłej wody (ok. 400 ml)

Przepis na chleb na drożdżach krok po kroku

  • W pierwszym kroku drożdże wsypujemy do ciepłej wody i zostawiamy na ok. 10 min.
  • Mieszamy mąkę, sól i cukier, a następnie wlewamy do tych suchych składników wodę z drożdżami.
  • Ciasto na chleb można mieszać łyżką, a gdy składniki połączą się, zostawiamy je na pół godziny.
  • Ponownie zagniatamy krótko ciasto i przekładamy je do foremki.
  • Zostawiamy na przynajmniej kwadrans do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.
  • Wstawimy nasz chleb do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy ok. godzinę.

 

SMACZNEGO 

Statystyka odwiedzin: Dziś 321 | Wczoraj 1520 | Ten tydzień 5514 | Ten miesiąc 28297 | Razem 494960

 

Nasi przyjaciele

____________________________________