rekrut

banerbaner

Artykuły dla rodziców

Techniki relaksacyjne dla dzieci w wieku przedszkolnym.

Techniki relaksacyjne dla dzieci w wieku przedszkolnym.

 

Współcześnie, kiedy jako zabawki dla dziecka służą tablet i telefon, jeszcze istotniejsze stało się, aby małe dzieci znały odpowiednie techniki relaksacyjne. Możemy to osiągnąć poprzez gry, aby dzieci podczas zabawy mogły rozwijać swoje zasoby umysłowe i umiejętności niezbędne do życia we współczesnym świecie.

Żyjemy w społeczeństwie pełnym pośpiechu, bodźców i natychmiastowego nagradzania. Dorosłym łatwiej jest poradzić sobie z negatywnymi emocjami, potrafią znaleźć przyczynę złego samopoczucia i tak pokierować własną aktywność, aby rozładować napięcia emocjonalne, które im towarzyszą, chociaż często trudno jest zachować opanowanie i pogodę ducha. Dziecku natomiast trudno jest opanować swoje emocje, których często też nie rozumie. W związku z tym ogromne znaczenie ma dysponowanie zasobami, które przynoszą większe poczucie samokontroli.

Techniki relaksacyjne pomagają uspokoić i wyciszyć dziecko, wpływają na koncentrację uwagi, pomagają pokonać stres.

Techniki relaksacyjne - są to specjalne ćwiczenia (fizyczne lub wyobrażeniowe), które umożliwiają odprężenie organizmu, radzenie sobie ze złością, strachem, bólem, poczuciem straty, a przy okazji uspakajają oddech, obniżają ciśnienie, zmniejszają napięcie mięśni i - jak twierdzą psychologowie – pomagają one w harmonijnym rozwoju każdego dziecka. Można połączyć relaksację i krótkie wizualizacje – na koncentrację uwagi, uspokojenie, rozluźnienie czy np. wizualizacje złości, która pomoże dziecku uporać się z tymi emocjami.

Relaksacja progresywna Jacobsona

Ta technika relaksacyjna ma nauczyć dziecko odróżniania uczucia napięcia i odprężenia mięśni oraz po pewnym czasie ułatwić mu przechodzenie z jednego stanu do drugiego.
W tle odtwarzamy spokojną muzykę, bez akcentowania rytmu. Najważniejsza jest melodia. Mówimy dziecku, że pobawimy się w „słabego mocnego i silnego”. Zaczynamy od dłoni (wgniatanie pięści w materac i jej zupełne rozluźnienie, aby dziecko poczuło, jak to jest być słabym), potem noga (zaciskanie palców stóp, wciskanie pięty w materac, zaciskanie klocka pod kolanem – i oczywiście dla przeciwwagi rozluźnienie), brzuch (wypuszczanie i wpuszczanie powietrza – dziecko śledzi, jak unosi się i opada jego brzuszek). Później wciskanie głowy w materac, marszczenie czoła, zaciskanie oczu, szczęk, ruchy ust, robienie min, wyciąganie języka.

Trening autogenny Schultza (w adaptacji Polender)

Przeznaczony jest dla dzieci w wieku przedszkolnym. Dziecko musi czuć ciężar i ciepło ciała. Wykorzystujemy sugestię i proces identyfikacji (dzieci w tym wieku lubią czuć się jak bohaterowie bajek, więc z łatwością poczują się jak miś, który zmęczył się wycieczką do lasu). Używamy muzyki, która po pewnym czasie – na zasadzie skojarzeń – będzie samodzielnie (już bez opowieści o misiu) wywoływać stan relaksu.
Dzieci – dzięki tej relaksacji – odpoczywają i jednocześnie mają poczucie, że uczestniczą w fajnej zabawie. Relaksacja powinna być prowadzona w pozycji leżącej. Rodzic opowiada dzieciom bajeczkę – instrukcję:

„Mały, maleńki puszysty Miś, z miękkimi włoskami i czarnym noskiem, mieszkał z mamusią i tatusiem, i jeszcze mniejszym od siebie braciszkiem w wielkim, ciemnym lesie. Wszyscy pracowali całe lato nad przygotowaniem domku na zimę i nad zgromadzeniem zapasów jedzenia. Bo jak śnieg spadnie, to żadnego owocu, listka, a nawet korzonka do zjedzenia już się nie znajdzie. Dziś nasz mały Miś napracował się bardzo. Ze zmęczenia aż bolą go rączki i nóżki. A tu mamusia wyszła i Miś nie może się jeszcze położyć i odpocząć, bo musi pilnować swojego młodszego braciszka. Robi się już ciemno, a mamusi jeszcze nie ma. Miś niecierpliwi się i niepokoi. Co się stało?! Ale oto mamusia wraca! Jak dobrze! Teraz może odpocząć. Mały Miś układa się na posłaniu z pachnącego sianka. Pod głowę kładzie poduszeczkę z miękkiego mchu. Teraz Miś wyciąga się na posłaniu. Zamyka oczy. Rączki kładzie swobodnie i wygodnie wzdłuż ciała. Nóżki są wyprostowane, leżą swobodnie. Jak dobrze i spokojnie jest Misiowi. Miś czuje, że jego rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. Teraz druga rączka staje się ciężka, o! jaka ciężka! Jakby była z kamienia. Miś nie może jej podnieść. Rączka leży bezwładnie i jest taka ciężka, jakby w ziemię chciała się zapaść. A teraz Miś czuje, że jego nóżka staje się ciężka, jakby zmieniła się w bryłę z kamienia. Nóżka jest taka ciężka, że zapaść się chce w ziemię. I druga nóżka robi się teraz ciężka i chce zamienić się w bryłę z kamienia. Druga nóżka jest już taka ciężka, że Miś nie może unieść jej do góry. Obie rączki i nóżki są ciężkie i bezwładne, ale Misiowi jest dobrze. Miś jest spokojny, odpoczywa i słucha jak wiatr szeleści liśćmi. Ale oto Miś spostrzega, że jego rączka zrobiła się ciepła. Jest taka ciepła, jakby na nią słoneczko świeciło i ogrzewało swoimi promieniami. Obie raczki są cieplutkie. Jest im przyjemnie. Promienie słoneczka przesuwają się na nóżki. Najpierw jedna nóżka robi się rozkosznie ciepła, teraz druga nóżka jest cieplutka. Miś jest rozleniwiony, nic mu się nie chce robić. Jest mu dobrze, przyjemnie, spokojnie. O, żeby tak dłużej leżeć i słuchać tylko tej ciszy i wiatru, co szeleści listkami! Miś leży spokojnie, jest mu dobrze, nóżki i rączki są ciężkie i ciepłe. Jest dobrze, przyjemnie, spokojnie. Chwila przerwy, minuta lub dłużej w zależności od zachowania się dzieci. A teraz znowu trzeba stać się dzieckiem. Zginamy rączki i wyprostowujemy je – raz, dwa, trzy, głęboko oddychamy – raz, dwa, trzy. Teraz otwieramy oczka. I już każde z nas jest znowu tylko dzieckiem. Miś został w lesie, ale my teraz tak jak Miś czujemy się bardzo dobrze, jesteśmy wypoczęci i radośni”.

 

Oto inny tekst bajki: „Mały, wesoły piesek z długimi włoskami, długimi uszkami i długim ogonkiem żył sobie szczęśliwie razem z ukochaną swoją panią w miłym, czystym i ciepłym domku. Jego panią była mała dziewczynka z jasnymi włoskami spiętymi dużą, śliczną kokardą. Dziewczynka nazywała się Kasia, a jej piesek Trampek. Jednego dnia Kasia robiła w domu porządki, a Trampek wybiegł na dwór. Było ślicznie, więc pobiegł dalej na łąkę, potem przebiegł przez strumyk, potem trafił do lasu. Baraszkował, gonił motyle, szczekał z radości. Ale wreszcie zmęczył się, poczuł głód i chciał wrócić do domu. Biegnie przed siebie, lecz nie ma strumyczka, nie ma łączki. Trampek biega naokoło i nie może znaleźć drogi do domu. Zabłądziłem! Jak ja teraz znajdę drogę do domu? O, ja nieszczęśliwy! Zmęczył się bardzo, lecz nie ustaje w bieganiu i szukaniu znanych ścieżek do domu. Jest głodny. Już niedługo zrobi się ciemno! Ale oto słyszy wołanie swojej pani- Kasi, która wyszła go szukać. Radośnie biegnie do niej i wracają razem do domu. Trampek dostaje pyszne jedzenie i kiedy najadł się do syta układa się wygodnie u stóp swojej pani przy kominku. Wyciąga nóżki i rączki……..” (dalsza część treningowa jak w poprzedniej bajce)

 

Zdmuchnij świeczkę!

Ta gra polega na nauce głębszego oddychania. Wciągając powietrze przez nos, wypełniamy brzuch i wydmuchujemy powietrze powoli, próbując zdmuchnąć świecę. Po wyjaśnieniu tych instrukcji, posadź dziecko na fotelu oddalonym o dwa metry od świecy. Świeca ta ma świecić i znajdować się na stole.

Dziecko nie może wstać ani pochylać się do przodu. Tak więc można się spodziewać, że nie będzie w stanie zdmuchnąć świecy. W związku z tym przesuń dziecko bliżej o pół metra. Przesuwaj je stopniowo, aż będzie mogło zdmuchnąć świecę.

W ten sposób będziecie mogli bawić się przez co najmniej 5 minut, podczas których dziecko będzie mogło głęboko wdychać i wydychać powietrze.

 

Zabawa z balonikami

Technika wykorzystująca baloniki to wspaniała gra, która pomaga zrelaksować się poprzez prawidłowe oddychanie. Czego potrzebujesz? Dużo miejsca i kolorowych baloników. Co musisz zrobić? Nadmuchaj balon, aż wybuchnie, a następnie nadmuchaj kolejny, powoli spuszczając z niego powietrze poprzez manipulowanie otworem.

Następnie poproś dzieci, aby zamknęły oczy i udawały, że są balonami. Poproś, aby wypełniły się powietrzem, oddychając głęboko. Potem poproś, aby powoli wypuściły powietrze, jakby były jak ten drugi balon.

Potem zachęć dzieci, aby opowiedziały o sytuacjach, w których czują się jak balony. Momenty, podczas których nie były w stanie wytrzymać lub tolerować czegoś. Następnie zapytaj je, jak poradziły sobie w tej sytuacji.  Zaoferuj alternatywne rozwiązania, jeśli potrzebują pomocy w nabraniu świadomości w takich sytuacjach.

 

Zabawa z nasionkami

Z relaksującą muzyką w tle i przy słabym oświetleniu będziemy udawać wzrost drzewa. Zaczynamy na kolanach, na podłodze, z pochyloną głową. Stopniowo przedłużamy ramiona do przodu, jakbyśmy byli budzącym się „kotem”.

Jesteśmy nasionkiem, które w tempie muzyki zaczyna wyrastać i staje się wielkim drzewem z pięknymi gałęziami. Gałęzie będą symbolizowane przez nasze ramiona, rozciągnięte do góry, podczas gdy my powoli unosimy się z siadu na stopach. Jest to idealne ćwiczenie do wykonania wieczorem, tuż przed położeniem dzieci spać.

 

Historia żółwia

Opowieść o żółwiu, opracowana przez Schneider, jest wspaniała, jeśli chodzi o zachęcanie do samokontroli. Opowiada historię małego żółwia, który na wszystko się złościł i łatwo tracił nad sobą panowanie.

Pewnego dnia żółw czuł się samotny i odizolowany. Tego dnia spotkał mądrego żółwia, który pokazał mu sztuczkę, dzięki której można się kontrolować, gdy odczuwa się złość. Powiedział żółwiowi, aby wszedł do skorupy i liczył, aż się uspokoi. Żeby zatrzymał myśli i się zrelaksował.

Ta opowieść jest idealna dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat. Aby nauczyć dzieci tej umiejętności, możemy każdemu dać naklejkę lub mały kawałek papieru z wizerunkiem żółwia, za każdym razem, gdy wykona to ćwiczenie podczas stresującej sytuacji.

 

Słoik spokoju

Przez „spokojny słoik” mamy na myśli butelkę, którą napełniliśmy wodą, płynnym silikonem w celu nadania pewnej gęstości i czymś połyskującym, na przykład brokatem. Możemy zrobić to z dziećmi, jako zajęcia z dziedziny rzemiosła i sztuki. Jest to idealny przyrząd do kontemplacji w stresujących sytuacjach, a także na chwile, które można nazwać „zen”.

Chodzi o to, aby potrząsnąć butelką i obserwować ruch. Połyskujący brokat reprezentuje emocje dzieci. Wszystkie emocje zostają wstrząśnięte i wirują, dopóki dzieci się nie uspokoją. Jest to idealny sposób na zachęcanie do chwil refleksji.

Samo obserwowanie unoszących się połyskujących drobinek pomoże dziecku się skoncentrować i zrelaksować umysł po stresującej sytuacji itp. Zachęcamy do obejrzenia filmów na YouTube pokazujących, jak zrobić taką butelkę w domu. Nie zapomnij zapieczętować butelki klejem o dużej wytrzymałości, aby się nie otwierała i nie rozlała się jej zawartość!

Gigantyczna latająca  piłka

Kolejna zabawa ucząca, jak należy głęboko oddychać. Polega na tym, aby dzieci utrzymały piłkę w powietrzu tak długo, jak tylko potrafią. Brzmi jak świetna zabawa, prawda? Prawda jest taka, że ta gra jest lubiana przez wiele dzieci, co jest bardzo przydatne, aby pokazać dzieciom techniki relaksacyjne.

 

Zwijanie papierów, ściskanie kulek i doodling

Doodling, marszczenie papieru lub zgniatanie kulek z papieru są jak coś w rodzaju przeciw stresowej gry, która może pomóc dzieciom pozbyć się negatywnych emocji. Jednocześnie zachęcasz dzieci do rozwijania umiejętności manualnych i precyzji, ponieważ te gry wzmacniają mięśnie w małych dłoniach dzieci.

 

Rysowanie mandali

Rysowanie mandali nie tylko sprzyja relaksowi i refleksji, ale także umiejętności koncentracji i kreatywności. W bibliotekach i w internecie można znaleźć liczne odpowiednie alternatywy, które pokochają Twoje dzieci.

 

Bibliografia:

https://pieknoumyslu.com/

https://www.zsp4.limanowa.pl/wp-content/uploads/2020/03/ZABAWY-I-ZAJ%C4%98CIA-RELAKSACYJNE-I-ODPR%C4%98%C5%BBAJ%C4%84CE-artyku%C5%82.pdf

 

 

 

„Tradycje, zwyczaje i sztuka ludowa jako część historii i kultury narodowej”.

„Tradycje, zwyczaje i sztuka ludowa jako część historii i kultury narodowej”.

 

„Ubogi jest ten, kto nie zna i nie miłuje ziemi, na której się urodził i żyje. Podobny jest do drzewa bez korzeni. Skąd może czerpać soki potrzebne do życia ?W jaki sposób będzie owocować ? Jak może on nakarmić swoje dzieci pozytywnymi uczuciami do własnej ziemi, jeśli sam ich nie zna ?” [1]

 

Młody człowiek żyjący w świecie ustawicznych przewartościowań ,w świecie zagrożenia ekologicznego, chaosu w dziedzinie piękna i nasilających się chorób cywilizacji szuka jasnej perspektywy dla swojego życia. Przed młodym człowiek staje ciągle wiele możliwości, wśród których ma dokonać najkorzystniejszego wyboru.
Wydawać się mogło, że szybki postęp i rozwój i postęp cywilizacji zepchnie na drugi plan tradycje eksponując nasze indywidualne, czy społeczne zainteresowania.
Jednak tak wielka siła jaką jest technika ,cywilizacja elektroniczno-informatyczna nie zniszczyła trwającej tradycji i pielęgnowanego dziedzictwa kulturowego.
Dziecko rodząc się staje przed wielkim wyborem, a ma wiele możliwości. Jest wolne w swoich poszukiwaniach, ale zarazem potrzebuje pomocy w dochodzeniu do odkrywania, poszukiwania i wybierania autentycznych wartości ludzkich, także tych , które znajdują się w najbliższym otoczeniu.
Dorosły człowiek coraz częściej dostrzega potrzebę wspomagania dzieci i młodzieży w wychowaniu do poszanowania dziedzictwa kulturowego. Zdajemy sobie bowiem sprawę z tego, że trudno zainteresować młodego człowieka żyjącego w wirtualnym świecie, tym co na pozór wydaje się być „przestarzałe”, nieatrakcyjne a przede wszystkim nieużyteczne.

Jednym z podstawowych sposobów włączenia przeszłości i jej kulturowych treści do obecnej świadomości społecznej jest tradycja. Stanowi główny element procesów świadomościowych. Tradycja ma związek z kulturą i pod tym kontem definiują ją słowniki. Według nich stanowi ona poglądy, obyczaje, sposoby myślenia i zachowania, normy postępowania wyróżnione przez daną społeczność z całego dziedzictwa kulturowego na podstawie określonej hierarchii wartości, przekazywanie z pokolenia na pokolenie. Tradycja postrzegana jest również jako nośnik istotnych wartości między pokoleniem , które tkwi w przeszłości i teraźniejszości. Człowiek spotyka się z nią już od najmłodszych lat w życiu codziennym. Na straży tradycji w głównej mierze powinna stać rodzina. Jednak w dzisiejszych czasach dużą rolę odgrywają nauczyciele przekazujący tę wiedzę np. poprzez folklor, muzykę tradycyjną czy edukację regionalną.

Folklor oznacz twórczość ludową (mity, legendy, opowieści, przysłowia, zagadki, poezje), której głównym środkiem przekazu jest mowa. Jest zjawiskiem spontanicznym, żywiołowym. Folklor jest związany z regionem zamieszkałym przez jego twórców. Dzięki nim rozkwita i staje się ludową skarbnicą wiedzy o regionie. Przekazywana przez ludzi „żywa” historia obejmuje niemal wszystko.  Na podstawie badań prof. Doroty Simonides można stwierdzić, że w dziecięcym folklorze najbogatszy dział stanowią teksty służące dzieciom do zabawy- rymowanki, wyliczanki. W środowisku dziecięcym wszelkie treści i zjawiska kulturowe są natychmiast zapamiętywane a następnie rozpowszechniane.
Piosenki takie jak „Budujemy mosty dla pana starosty”, „Uciekaj myszko do dziury”, „Koło młyńskie” wszystkie służą zabawie.
Zagadki to ulubione formy folkloru przez dzieci. Opierają się na wymyślonej koncepcji, która ma rolę zaskoczenia rozmówcy nieoczekiwaną odpowiedzią ( np. „nie je, nie pije, a chodzi i bije” - zegar) . Do najbardziej zabawnych należą zagadki uprawiane przez dzieci (np. „chodzi pod ziemią i trzeszczy” – kret w ortalionie). Pełni funkcję zabawowo rozrywkową.
Obrzędy i zwyczaje, gatunki folkloru ulegają ciągłym zmianom będącym odbiciem przeobrażeń w życiu społecznym i światopoglądowych pokoleń. Dzieci otwarte i chłonne wszelkiej wiedzy są nosicielami tradycji podobnie jak pokolenie najstarsze . Chętnie uczestniczą w wielu formach obrzędów i zwyczajów, zapamiętują wszelkie przeżycia i doznania. To właściwie dzieci są ogniwem w łańcuchu przekazywanych tradycji, mogą przywrócić pewnym wartością dawny blask.
Coraz częściej dostrzegamy potrzebę wspomagania dzieci i młodzieży w wychowaniu do poszanowania dziedzictwa kulturowego. Wydaje nam się, że trudno zainteresować młodego człowieka żyjącego w wirtualnym świecie, tym co na pozór wydaje się być przestarzałe, nieatrakcyjne, a przede wszystkim nieużyteczne. Okazuje się natomiast, że zabawka wykonana własnoręcznie niezwykle cieszy i na długo pozostaje w pamięci, a zabawa w grupie daje o wiele więcej frajdy niż z bohaterami gier komputerowych. Gdy jeszcze do tego wszystkiego dojdą instrumenty, których można dotknąć, zagrać na nich, czy historie, które dzieciaki same wymyślają to zabawa staję się niezwykłą przygodą.

Kultura tradycyjna może być doskonałym punktem wyjścia do twórczego rozwoju naszych pociech. Bogactwo polskiego folkloru może stać się inspiracją do tworzenia, np. nowych tekstów wyliczanek, zagadek, czy pieśni. Gry i zabawy można uwspółcześnić, ustalić nowe zasady, stworzyć nowych bohaterów, a wykonaną samodzielnie zabawkę ozdobić w sposób niepowtarzalny, osobisty. Możliwości jest wiele i nie trzeba szukać (choć na pewno warto) tej wiedzy u dziadków, w literaturze czy archiwach. Czasami wystarczy „odkurzyć” własne dzieciństwo, przypomnieć wyliczanki, gry i zabawy, w których dokazywaliśmy z rówieśnikami na podwórku, czy wiatraczki robione na lekcjach techniki.

 

Muzyka tradycyjna

 

Chociaż świat muzyki tradycyjnej dla współczesnego człowieka jest pewną abstrakcją, czymś nieznanym, niemodnym, a nawet egzotycznym to z pewnością ma szansę zainteresować dzieci i młode pokolenie. Niestety w Polsce kultura tradycyjna a w szczególności folklor muzyczny był i jest nadal niedocenianym, nie odkrytym i nie w pełni wykorzystywanym elementem edukacji dzieci i młodzieży.

Walor wychowawczy muzyki wiejskiej polega na możliwości odbioru naturalnych, prostych form ekspresji. Muzyka ta jest bardzo żywiołowa i twórcza przez to, że nie jest mechaniczna i powtarzalna. Owszem istnieją pewne reguły rytmiczne, ale jednocześnie jest w tej muzyce niesamowicie dużo miejsca na indywidualizm. Mówimy tutaj o muzyce tradycyjnej in crudo czyli o takiej, która występowała na wsi w pierwotnej naturalnej formie, bez stylizacji i aranżacji. Brak narzuconego z góry określonego schematu powodował, że stawała się ona spontaniczna i różnorodna.

Wyjątkowość muzyki tradycyjnej polega także na tym, że jest w niej miejsce dla każdego. Powstaje interakcja między nadawcą a odbiorcą, każdy staje się współtwórcą (poprzez śpiew, grę na instrumencie, czy taniec) i wnosi coś swojego. Dzięki temu rozbudza się inicjatywę twórczą i pokazuje, że można być zarówno twórcą i uczestnikiem kultury. Ponadto oddziaływanie na różne zmysły równocześnie w sposób szczególny rozwija umiejętności i zainteresowania muzyczno-taneczne najmłodszych.

Równie ciekawe jest zagadnienie dotyczące instrumentów ludowych, których zazwyczaj nie ujrzymy w sklepie muzycznym. Fakt, że możemy dotknąć instrumentu, poznać jego budowę, zasady wydobywania dźwięków przybliża nam muzykę w sposób szczególny. Dodatkowo możliwość samodzielnego wykonania niektórych prostych narzędzi muzycznych, takich jak gwizdki czy trąbki z kory wierzby, wzmacnia chęć poszukiwań.

 

W dzisiejszych czasach, kiedy młodzież i dorośli zachłystują się życiem i kulturą zachodnią, a tym samym oddalają się od źródeł polskości, wychowanie regionalne nabiera szczególnego znaczenia. Edukacja regionalna ma na celu związanie dzieci z ich rodzinnym środowiskiem i dziedzictwem kulturowym własnego miasta, wsi i okolic, z których pochodzą. Odbywa się to poprzez zapoznawanie z historią dziejów tej ziemi, zachowanymi obiektami architektonicznymi, zabytkami kultury i pomnikami przyrody. Przedmiotem szczególnego zainteresowania są dawni i obecni mieszkańcy związani z losami miasta i okolicznymi wsiami, przejaw tutejszych tradycji, zwyczajów i obrzędów ludowych oraz osobliwości języka.

Edukacja regionalna ma przede wszystkim na celu wyrobienie w dzieciach przynależności do historii i tradycji, co z kolei wpływa na kształtowanie ważnych umiejętności współżycia w danej społeczności, rozwijanie zachowań prospołecznych, zaszczepianie postaw tolerancji wobec innych ludzi, szacunku dla odmiennych kultur i zachowań, tworzenie sytuacji umożliwiających współdziałanie z dorosłymi, szczególnie rodzicami, dziadkami, a także uznanymi fachowcami z różnych dziedzin.

Edukacja ta ma na celu poszukiwanie śladów przeszłości, spisywanie legend o mieście, zbieranie wspomnień z czasów młodości babć i dziadków. Dobrze pojęte kształcenie regionalne nie może odbywać się w formie encyklopedycznego przekazywania wiadomości przez nauczyciela. Dzieci powinny samodzielnie odkrywać własne związki z regionem, poznawać jego historię, legendy, obrzędy, tradycje i perspektywy rozwoju.[2] Temu właśnie służą spotkania z ciekawymi ludźmi: poetą, malarzem, historykiem, działaczem społecznym, przedstawicielem władz lokalnych, a także zwiedzanie wystaw malarskich rodzimych artystów, wycieczki, wywiady, konkursy, zbieractwo, gry dydaktyczne, tworzenie albumów, małych Izb Pamięci, kącików regionalnych.

 „Istotą edukacji regionalnej jest powrót do domu, do źródeł człowieka, do źródeł jego etyki i języka, do źródeł kultury domowej, lokalnej, regionalnej, narodowej i ogólnoludzkiej”.[3]

Zarówno przedszkole jak i szkoła powinny pomóc dziecku odpowiedzieć na pytania, takie jak: Kim jestem? Skąd pochodzę? Gdzie są moje korzenie? Aby tak się stało, należy uświadomić dzieciom kim byli ich przodkowie, jaki jest ich rodowód, skąd się wywodzą, co pozostawiły w spadku inne pokolenia.

Edukacja regionalna ma na celu zakorzenienie dziecka w jego regionalnym środowisku. Silne poczucie regionalnej tożsamości stanowi drogę prowadzącą do identyfikacji z wielką ojczyzną poprzez zakorzenienie w małej. Tak jak ptak, który opuszcza własne gniazdo, zatacza najpierw małe kręgi, tak i my powinniśmy najpierw umożliwić dziecku poznanie i zrozumienie jego „ małej ojczyzny”, najbliższych mu okolic, aby potem mogło ono tak jak ptak „ polecieć” dalej i poznać duża ojczyznę i świat.[4]

„Mała ojczyzna” to najbliższy świat dziecka, w którym żyje ono na co dzień, to najbliższy krajobraz, wszystko to, co obecne : przyroda, ludzie i stworzona przez nich kultura. To ich małe państwo, które jest częścią większej całości, graniczy z innymi małymi ojczyznami, wspólnie tworząc krainy i regiony, a potem jeszcze duża ojczyznę.

Edukacja regionalna jest bardzo ważna już na etapie edukacji przedszkolnej. Jej sens zamyka się stwierdzeniem „ zbliżać to, co nasze i małe, ku temu co wielkie, nie pozwalając temu co małe bezkształtnie się rozpłynąć”.[5]

„Mała ojczyzna” – to miasto, przedszkole, rodzina. Ojczyzna przedszkolaka jest blisko, na wyciągniecie ręki. Małe, lokalne ojczyzny uczą jak żyć i pracować nie tylko dla swego regionu, ale dla całego kraju. Edukacja ta wprowadza dzieci w przeszłość i współczesność. Przez bezpośredni kontakt ze środowiskiem umożliwia tworzenie więzi, pozwala dziecku określić swą przynależność. Poczucie więzi z rodziną, najbliższym środowiskiem, regionem jest zaczątkiem więzi opartej na więzi z narodem. Głównym zadaniem edukacji regionalnej jest przybliżenie dzieciom wiedzy o regionie, w którym żyją, oraz „kształtowanie poczucia własnej tożsamości nie jako postawy separacji, ale jako fundamentu tworzenia postaw otwartych, liberalnych, nastawionych na pluralizm ludzkich kultur i ich zrozumienie”.[6]

Edukacja regionalna powoduje wyzbywanie się kompleksów pochodzenia. Uświadamia dzieciom, że można i należy być dumnym ze swego regionu. w każdym wieku, bez względu na zajmowane stanowisko w hierarchii społecznej, myśl nasza biegnie do miejsca urodzenia - do miejscowości, w której spędziliśmy dzieciństwo, młodość. Człowiek wrasta w świat wartości stopniowo w toku wychowania i aktywności społecznej. Takie działanie powinno prowadzić do ukształtowania etycznego stosunku do „małej ojczyzny”, który staje się wartością samą w sobie oraz punktem odniesienia do innych wartości. Wpływa na postrzeganie, ocenę i rozumienie zaobserwowanych zjawisk i sytuacji, poprzez pryzmat własnej rzeczywistości, zdeterminowany kodem własnej kultury. Chroni przed zagubieniem w kulturze masowej i anonimowej społeczności. Uświadomienie sobie tej wartości daje dziecku szanse na życie w zgodzie z samym sobą, odnajdywanie harmonii i równowagi – bycia sobą i bycia u siebie.

Już od najmłodszych lat dzieci powinny być objęte edukacją regionalną. Jest ona tak samo ważna jak edukacja matematyczna, muzyczna czy plastyczna. Edukacja ta ma na celu zapoznanie dzieci z ich rodzinnym środowiskiem, dziedzictwem kulturowym regionu i okolic, z których pochodzą, zachowanymi zabytkami architektonicznymi oraz pomnikami przyrody.[7]

Wczesne poznanie regionu przez dzieci ma na celu pobudzenie uczuć przywiązania i miłości do własnych korzeni. Przedmiotem edukacji regionalnej są dawni i obecni mieszkańcy związani z losami miasta i okolic, przejawy tutejszych tradycji, zwyczajów i obrzędów ludowych oraz osobliwości języka.

Rozpoczynając edukację regionalną już w przedszkolu pozwalamy dziecku aktywnie uczestniczyć w tej edukacji, rozwijać własne zainteresowania kulturą regionu, ale i nabywać zdolności do samodzielnej pracy i odpowiedzialności za kształt „ małej ojczyzny” i jej dziedzictwo kulturowe. To z kolei pozwala na kształtowanie umiejętności współżycia w obecnej społeczności, rozwijanie zachowań prospołecznych, zaszczepianie postaw tolerancji wobec innych ludzi, szacunku dla odmiennych kultur i zachowań.

Już w przedszkolu dzieci mogą poszukiwać śladów przeszłości własnego regionu, zapoznawać się z legendą własnego miasta, poznawać tradycje związane z uroczystościami świąt religijnych i rodzinnych, poznawać pieśni, przyśpiewki, wierzenia, wróżby. Mogą także spotykać się z ciekawymi ludźmi- poetami, malarzami, działaczami społecznymi, twórcami ludowymi itp. Mogą zwiedzać wystawy malarskie rodzimych artystów, brać udział w konkursach dotyczących regionu, zbierać pamiątki własnych przodków, poznawać tradycje własnych rodzin na tle tradycji regionu.[8]

Edukację regionalną można rozpocząć już w grupie 3-5 latków. Dzieci w tym wieku są już w stanie przyswoić sobie pewne treści związane z najbliższym regionem. Oczywiście należy wychodzić od rzeczy bliskich dzieciom. a ojczyzną malucha jest przecież dom, przedszkole, podwórko, sąsiadujące z nim ulice.[9] Ukazanie dzieciom tego, co w ich rodzinnej miejscowości jest piękne, ciekawe, godne zaprezentowania, to najprostszy sposób budowania podstaw patriotycznych uczuć. Naturalnie jest to proces długotrwały i dokonujący się w ciągu wielu lat. W przedszkolu możemy zaszczepić tylko zalążki świadomości patriotycznej, które rozkwitać będą w miarę rozwoju całej osobowości dziecka. „ Każdy zakątek naszej ziemi może być przedmiotem zainteresowania dziecka, tu ono mieszka, tu jest jego rodzina”.[10] Kontakt z otoczeniem, obserwowanie zmian, które zachodzą w wyniku pracy człowieka, kształtują poczucie odpowiedzialności, rozwijają i utrwalają umiłowanie „własnej małej ojczyzny”. Dzieci zainteresowane regionem, odpowiednio zainspirowane przez nauczycielkę, samorzutnie podejmują tę problematykę w innych częściach dnia. Dzielą się spostrzeżeniami z ciekawych spotkań, oglądają zbiory, skupiają się przy kąciku regionalnym. Trzeba im tylko to umożliwić i tak przekazać informacje o regionie, aby nauczyły się nim cieszyć. W chwili obecnej jest wiele programów przeznaczonych do pracy z dziećmi przedszkolnymi, ale bez względu na różnice autorów, układ treści programowych przedstawia ujednolicone zagadnienia z zakresu edukacji regionalnej. Wszystkie łączy to, że mają na celu zapoznanie z dziedzictwem kulturowym własnego regionu- małej ojczyzny.

„Tu mieszkam i żyję”- a więc muszę znać pochodzenie swych własnych korzeni- to hasło przewodnie, jakie muszą zaszczepić nauczyciele wśród swych wychowanków.

Programy wychowania w przedszkolu z zakresu edukacji regionalnej zawierają hasła dotyczące osiągnięcia przez dziecko następujących umiejętności:

znajomości własnej miejscowości, charakterystycznych obiektów wokół domu i przedszkola, herbu miejscowości, legendy, zabytków kultury i pomników przyrody, tradycji, zwyczajów, tańców, pląsów i przyśpiewek ludowych,[11]oglądania dzieł sztuki w najbliższym otoczeniu ( np. rzeźb, budowli), obcowania z fotografią, sztuką ludową, uczestniczenia w spotkaniach z ludowymi twórcami (rzeźbiarzami, hafciarkami, muzykami), zwiedzania muzeów, oglądania wystaw prac malarskich, rzeźb w galeriach wystaw artystycznych.[12]

Możliwości realizowania tych haseł programowych przez nauczyciela jest wiele. Edukacja regionalna zobowiązuje nauczyciela do świadomej, celowej i rzetelnej realizacji tych zadań, a tym samym do wychowania dzieci szanujących regionalne dziedzictwo kulturowe; do zaszczepiania w nich miłości do własnej „ małej ojczyzny”. Prace nad kształtowaniem u dzieci miłości do rodzinnego miasta, wsi czy osady można prowadzić w ciągu całego roku, wykorzystując nadarzające się sytuacje oraz planując różnorodne oddziaływania wychowawcze. Niemniej jednak filarem naszych działań jest owocna współpraca z rodzicami, którzy podczas sytuacji dnia codziennego ukazują dzieciom Małą Ojczyznę. Pomagają zrozumieć jak wiele dla nas znaczy, że powinniśmy ją darzyć miłością i szacunkiem. Z czasem, działania wzajemnie się uzupełniające pozwolą dziecku stworzyć własne poczucie tożsamości regionalnej oraz przywiązania do Małej Ojczyzny.

 

 

Bibliografia:

[1] J. Engiel, M. Podlasiecka : Mój region Mazowsze. „Zeszyt Edukacji Regionalnej”, Warszawa, 2000, WSiP, s. 5.

[2] E. Ponisz : Regionalizm, edukacja regionalna. „Wszystko dla Szkoły”, 2001, nr 2, s. 2.

[3] Tamże... s. 3.

[4] E. Karczowska : Mała ojczyzna w pracy przedszkola. „Wychowanie na Co Dzień”, 1998, nr 2, s. 26.

[5] Tamże... s. 26.

[6] Dziedzictwo kulturowe w regionie . Założenia Programowe MEN, Warszawa, 1995.

[7] M. Cholewa: Skąd pochodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?. „ Nowa Szkoła” 2001, nr 8, s.8-11

[8] W. Orlińska: Wychowanie patriotyczne w przedszkolu. „Wychowanie w Przedszkolu” 1976, nr 7/8, s. 362-368.

[9] Tamże....s. 362-368

[10] K. Piegzik: Piękno ludowego zwyczaju . „Wychowanie w przedszkolu” 1983, nr 2, s. 115-116.

[11] R. Folejewska: Rośnij z Didasko. Program wychowania przedszkolnego wraz z materiałami pomocniczymi dla nauczycieli, Warszawa, 2001, s16.

[12] B. Łojewska: w świecie przedszkolaka. Program wychowania przedszkolnego, Kraków, 2001, s. 43-44.

 

Mówienie dzieci w wieku przedszkolnym.

Mówienie dzieci w wieku przedszkolnym.

             Na przestrzeni lat różnie pojmowano relacje między mową dziecka, a mową otoczenia. Przez długi czas dziecko postrzegane było jako istota ucząca się zwrotów i wyrażeń poprzez nawyki językowe lub przyswajająca określony system językowy, a język dziecka traktowano jako niedojrzałą kopię języka dorosłych. Natomiast historia badań nad przyswajaniem języka przez dziecko ukazała nowe spojrzenie na język dziecka jako na autonomiczny system, rządzący się własnymi regułami (innymi od reguł języka dorosłych), pośrednio powiązany z językiem otoczenia.  Wpływ na rozwój mowy dziecka ma wiele czynników wrodzonych, środowiskowych i podejmowanej własnej aktywności. Dlatego też można wyróżnić kilka teorii rozwoju językowego: behawioralna, która ukierunkowana jest na środowisko; natywistyczna(biologiczna) – zorientowana na dziedziczenie oraz interakcyjna i społeczna (poznawczo-rozwojowa i funkcjonalna) – zorientowana na rozwój.

Teoria behawioralna, której twórcą był B. F. Skinner zakłada, że do opanowania języka nie są potrzebne żadne złożone mechanizmy wrodzone czy umysłowe, a język przyswajany jest poprzez naśladownictwo i oparty na schemacie bodziec – reakcja – wzmocnienie. Dziecko opanowuje mowę dzięki temu, że ją odtwarza, a rodzice odpowiednie wzorce wzmacniają.

Z teorią behawiorystów nie zgadzali się natywiści. Jak twierdził Chomsky, dziecko na podstawie własnego ograniczonego doświadczenia językowego, tworzy własną teorię, na początku błędną, a następnie w miarę doświadczenia udoskonala ją.  Dziecko rozwija mowę poprzez tworzenie i sprawdzanie hipotez odnosząc się do znanych reguł, mając ich ograniczoną ilość i tak może wygenerować niezliczona ilość struktur.Powyższe mechanizmy hipotez oraz uniwersalia językowe składają się na wrodzony u dziecka „Mechanizm Przyswajania Języka” (Language Acquisition Device – LAD), zwany inaczej „Systemem Przyswajania Języka (Language Acquisition System – LAS), który jest przekazywany genetycznie i  odpowiedzialny za wyzwalanie rozwoju i sterowanie nim.

Interakcyjno-społeczne podejście do rozwoju językowego łączy w sobie jakby dwie poprzednie teorie. Ukazuje, iż realizację wrodzonych zdolności językowych umożliwia środowisko poprzez stwarzanie odpowiednich warunków do podejmowania aktywności. Zwolennicy tej teorii uważają, iż dzieci są zdolne do nabywania i aktywizacji języka dzięki obserwowaniu i naśladowaniu dorosłych ze swego otoczenia.

Analizując powyższe teorie można stwierdzić, iż zarówno predyspozycje biologiczne, jak i wpływy środowiskowe odgrywają ważną rolę w rozwoju językowym jednostki, co ukazuje jak niezwykłe jest zjawisko rozwoju języka u dzieci. Sposoby nabywania kompetencji językowej i komunikacyjnej dziecka odpowiadają za możliwość jego uczestniczenia w roli nadawcy i odbiorcy w różnych formach dyskursu. Dziecko powinno potrafić wyrazić tę samą intencję komunikacyjną jaka była skierowana do niego. Zazwyczaj taka umiejętność jest nabywana przez dziecko w sytuacji dla niego naturalnej, w przestrzeni społecznych zachowań.

Mimo powyższych teorii rozwój mowy u wszystkich dzieci rozwija się w podobny sposób i na podobnym etapie życia. W  niewielu tylko przypadkach może odbiegać od normy. Rozwój mowy w wieku przedszkolnym jest najintensywniejszy i trwa do 6-7 roku życia. Potem mowa jest coraz bardziej wzbogacana i doskonalona. Fundamentem zaś i podłożem są pierwsze cztery lata życia. Mowa stanowi najbardziej efektywny sposób komunikowania się z innymi ludźmi i ma ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju dziecka oraz dla jego psychicznego i społecznego przystosowania. Mowa dziecka, zanim stanie się taka jak mowa dorosłych kształtuje się przez wiele lat.  Kaczmarek wyróżnił etapy rozwoju mowy takie jak: Etap przygotowawczy (3-9 miesiąc życia płodowego); 1 rok życia – okres melodii; 2 rok życia – okres wyrazu początek mowy właściwej; 2-3 rok życia – okres zdania; 3-7 rok życia – okres swoistej mowy dziecięcej; powyżej 7 roku życia – okres mowy właściwej. Wiek  przedszkolny to czas intensywnego kształtowania się mowy dziecka, który nazywany jest okresem swoistej mowy dziecięcej. W  tym okresie rozwija się sprawność aparatu artykulacyjnego, dzięki czemu dziecko opanowuje coraz to nowe umiejętności w zakresie mowy. Wchodzące w wiek przedszkolny dziecko używa mowy na tyle dobrze, że może stanowić ona narzędzie komunikacji i interpretacji rzeczywistości.

Około 3. roku życia dziecko używa kilkuset słów, znacznie więcej rozumie, nie potrafiąc się jednak jeszcze do końca wypowiedzieć, a artykulacja mowy w tym okresie jest wciąż niedoskonała. Dziecko 3 – letnie potrafi porozumiewać się z otoczeniem, mowa jego jest już w pewnym stopniu ukształtowana. Nie znaczy to jednak, że jest pozbawiona błędów i że jej rozwój nie odbywa się w dalszym ciągu. Dziecko zaczyna odróżniać fonemy: s, z, c, dz od ich miękkich odpowiedników. Mowa dziecka daleka jest od doskonałości. Wyrazy są poskracane, głoski poprzestawiane, grupy spółgłoskowe-upraszczane. Występują zlepki wyrazów, nowotwory językowe. 
Dziecko 3 – letnie powinno już wymawiać wszystkie samogłoski tak ustne, jak i nosowe: a, o, u, e, i, y, ą, ę, chociaż w mowie mogą występować odstępstwa, np.: zamiana samogłosek: a-o, e-a, i-y. Jest to związane z nie wykształconą sprawnością narządów artykulacyjnych. Powinny występować również spółgłoski twarde i zmiękczone: m, mi, b, bi, p, pi, f, fi, w, wi, ś, ć, ź, dź, ń, k, ki, g, gi, h, hi, t, ti, d, di, l, li, ł. w tym wieku pojawiają się głoski :s, z, c, dz, a nawet u niektórych dzieci zaczynają przebrzmiewać najtrudniejsze głoski:sz, ż, cz, dż. Ogólnie biorąc mowę dziecka trzyletniego cechuje zmiękczanie głosek s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, które często są wymawiane jako: ś, ź, ć, dź; r może być wymawiane jak l lub j ; zamiast f występuje h i odwrotnie. Dzieci mówią chętnie i dużo. Opowiadają o tym, co w tej chwili widzą, „myśli głośno” mówiąc także do siebie. Pod koniec trzech lat mowa  jest już w pewnym stopniu ukształtowana.

Przeciętny czterolatek uwzględnia w mówieniu podstawowe zasady gramatyki i zaczyna posługiwać się spójnikami, umożliwiającymi tworzenie rozbudowanych konstrukcji zdaniowych, a tym samym łączyć pojedyncze myśli w złożone całości. Wymowa dziecka 4 – letniego różni się pod względem dźwiękowym. Utrwalają się takie głoski, jak: s, z, c, dz. Dziecko nie powinno już wymawiać ich jak: ś, ż, ć, dź. Pojawia się głoska r , choć jej opóźnienie nie powinno jeszcze niepokoić. Głoski: sz, ż, c, dż dziecko jeszcze zamienia na: s, z, c, dz lub ś, ź, ć, dź.  Dziecko 4-letnie rozumie i wykonuje nasze polecenia, także i te które zawierają przyimki: na, pod, do, w, przed, za, obok, itp. Potrafi mówić o przeszłości i przyszłości. Umie opowiedzieć proste zdarzenie a nawet krótką bajkę. Zadaje bardzo dużo pytań, co świadczy o jego ciekawości poznawczej. Samodzielnie tworzy nowe wyrazy, tzw. neologizmy, np. skleparka.

Mowa dziecka 5 letniego jest już w zasadzie zrozumiała. Głoski: sz, ż, cz, dż które pojawiały się w czwartym roku życia, zaczynają się ustalać. Dziecko potrafi je poprawnie powtórzyć, choć w mowie potocznej mogą wystąpić jeszcze substytucje (zamiana). Głoska r powinna być wymawiana, ale często pojawia się dopiero w tym okresie. Dziecko chętnie opowiada o przebiegu jakiegoś wydarzenia. W wypowiedziach uwzględnia kolejność zdarzeń oraz zależność przyczynowo-skutkową. Potrafi opisywać przedmioty. Dziecko 6-letnie powinno mieć już opanowaną mowę, choć procesy rozwoju języka nadal trwają. Wypowiedzi dzieci wzbogacają się wraz ze zdobywaniem przez nich doświadczenia i poszerzenia wiedzy o nowe zjawiska z otaczającej go rzeczywistości. Na rozwój mowy dziecka m wpływ wiele czynników na przykład fizycznych, psychicznych, czy środowiskowych. Przyjmuje się, że pomiędzy 2. a 6. rokiem życia dzieci nabywają około 14 tys. słów, co pozwala na sformułowanie stwierdzenia, że dziennie przyswajają mniej więcej 9 słów.

Mówienie jest sprawnością, której trzeba się uczyć, tak jak wszelkich innych sprawności. Jest to możliwe dzięki sukcesywnemu dojrzewaniu różnych organów mowy. Po urodzeniu żaden z tych organów nie jest jeszcze gotowy do swych czynności. Mowa wytwarza się dzięki skoordynowanej aktywności muskulatury języka, warg, gardła, podniebienia, krtani i płuc.
Przedstawiony wyżej rozwój mowy postępuje równolegle z rozwojem motoryki narządów artykulacyjnych. Dziecko ćwiczy narządy artykulacyjne poprzez czynności ssania, połykania, żucia. W ten sposób język przygotowuje się do wymowy głosek. Najtrudniejsze głoski sz, ż, cz, dż, r wymagają dodatkowych precyzyjnych ruchów, np. unoszenie języka, ruchy wibracyjne. Prawidłowa artykulacja głosek warunkuje rozwój mowy dziecka. Do rozwoju i koordynacji poszczególnych części wchodzących w skład skomplikowanego narządu mowy potrzebny jest pewien okres czasu podparty aktywnymi ćwiczeniami.
Aby mowa dziecka przebiegała prawidłowo, oczywiście jeśli nie jest zakłócona przez inne czynniki niezależne od nas, musimy cały czas stymulować ją poprzez różne formy. 

 

Wspomagając mowę dziecka postępujmy w odpowiedni sposób:

- Mówmy do dziecka, już od pierwszych dni jego życia; dużo i spokojnie. 
- Nie podnośmy głosu zwracając się do niego.
- Nasze wypowiedzi powinny być poprawne językowo, budujmy krótkie zdania, używajmy prostych zwrotów, modulujmy głos.
- Kiedy dziecko wypowie jakieś słowo, zdanie starajmy się rozszerzyć jego wypowiedź, dodając jakieś słowa.
- Mówmy dziecku, co przy nim robimy, co dzieje się wokół niego. - - - Niech mowa towarzyszy spacerom, zakupom, pracom domowym.
- Mówmy do dziecka zwracając uwagę, aby widziało naszą twarz – będzie miało okazję do obserwacji pracy artykulatorów.
- Od najmłodszych lat uczymy dbałości o higienę jamy ustnej.
- Pamiętajmy, aby dziecko nauczyło się gryźć i żuć.
- Zwracajmy uwagę, aby dziecko oddychało nosem; w przypadku, gdy dziecko oddycha ustami (szczególnie podczas snu), prosimy pediatrę o ustalenie przyczyny.
- Odpowiadamy na pytania dziecka cierpliwie i wyczerpująco.
- Opowiadajmy i czytajmy dziecku bajki, wierszyki, wyliczanki.
- Uczmy krótkich wierszy na pamięć.
- Oglądajmy z dzieckiem obrazki: nazywajmy przedmioty i opisujmy sytuacje prostymi zdaniami.
- Każdy przedmiot, rzecz opisujemy dokładnie: co to jest; do czego służy; jaki ma kolor, kształt.
- Śpiewajmy z dzieckiem. Jest to ćwiczenie językowe, rytmiczne, a zarazem terapeutyczne.
- Rysujemy z dzieckiem, mówmy co kreślimy – np. teraz rysujemy kotka; to jest głowa, a tu są oczy, nos, itd. Zachęcamy dziecko do wypowiedzi podczas rysowania.
- Wspólnie oglądajmy telewizję, wybierajmy programy właściwe dla wieku dziecka. Komentujemy wydarzenia pojawiające się na ekranie, rozmawiajmy na ich temat.
- Starajmy się, aby zabawy językowe i dźwiękonaśladowcze znalazły się w repertuarze czynności wykonywanych wspólnie z dzieckiem.
- Naśladujemy odgłosy: zwierząt (np. kura- ko, ko; kot - miau, miau pies – hau, hau;itp.) pojazdów (auto – bum, bum; erka – u-i, policja – e-o, itp.) i inne.
- Zachęcajmy swoje dziecko do mówienia – nie zmuszajmy; chwalmy je za każdy przejaw aktywności werbalnej; dostrzegajmy każde, nawet najmniejsze osiągnięcie, nagradzając je pochwałą.
- Dołóżmy wszelkich starań, aby rozmowa z nami była dla dziecka przyjemnością, nie tylko komunikacją werbalną.
- Jeżeli dziecko osiągnęło już wiek, w którym powinno daną głoskę wymawiać a nie robi tego, skonsultujmy się z logopedą.
- Jeżeli dziecko ma nieprawidłową budowę narządów mowy (rozszczepy warg, podniebienia, wady zgryzu lub uzębienia), koniecznie zapewnijmy mu opiekę lekarza specjalisty, ponieważ wady są przyczyną zaburzeń mowy. 

Tego nie robimy:

-Nie podajemy dziecku w wieku przedszkolnym smoczka; zwracamy uwagę aby dziecko nie ssało palca. Następstwem tych niepożądanych zachowań mogą być wady zgryzu, które prowadzą do wad wymowy, np. wymowa międzyzębowa.
- W trakcie rozmowy z dzieckiem unikajmy zdrobnień i spieszczeń (języka dziecinnego), dostarczając dziecku prawidłowy wzorzec językowy danego słowa.
- Nie zaniedbujmy choroby uszu, gdyż nie leczone mogą prowadzić do niedosłuchu, a w następstwie do wad wymowy bądź braku mowy czynnej.
- Nie gaśmy naturalnej skłonności dziecka do mówienia obojętnością, cierpką uwagą, lecz słuchajmy uważnie wypowiedzi, zadawajmy dodatkowe pytania pomocnicze, co przyczyni się do korzystnego rozwoju mowy.
- Nie poprawiajmy wymowy dziecka żądając, by kilkakrotnie powtarzało dane słowa. Niech z naszego języka znikną słowa: powtórz ładniej; powiedz lepiej. Wychowanie językowe to nie tresura.
- Nie zawstydzajmy, nie karzmy dziecka za wadliwą wymowę.
- Nie wymagajmy od dziecka zbyt wczesnego wymawiania poszczególnych głosek. Dziecko nie przygotowane pod względem sprawności narządów artykulacyjnych, niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do wymawiania zbyt trudnych dla niego głosek, często zaczyna je zniekształcać. W ten sposób przyczyniamy się do powstawania błędnych nawyków artykulacyjnych, trudnych do zlikwidowania.

Bibliografia:

Arabski Janusz  (1997). Przyswajanie języka obcego i pamięć werbalna. Katowice: Śląsk

Atchinson Jean (1991). Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki. Warszawa: PWN

Cywińska Małgorzata (2017) Rozwijanie umiejętności językowych i komunikacyjnych dziecka. Wybrane aspekty. Poznań: UAM wydawnictwo Naukowe

Demel Genowefa (2008), „Minimum logopedyczne nauczyciela przedszkola”, WSiP Jabłoński Sławomir (2007) Mechanizmy zmian rozwojowych na początku wieku przedszkolnego, a proces edukacji. Edukacja I (97), 102-119

Kurcz Ida (2000). Psychologia języka i komunikacji. Warszawa: Scholar



Opracowała:

 

Marlena Kardyś

Patriotyzm od najmłodszych lat

 

Maj to jeden z tych miesięcy w roku, kiedy częściej niż kiedy indziej, myślimy o patriotyzmie, ojczyźnie, polskiej historii. A to za sprawą 2 maja – Święta Flagi i  3 maja – Święta Uchwalenia Konstytucji 3-do Maja. Te święta są doskonałą okazją, aby zastanowić się nad tym jak nauczyć nasze pociechy patriotyzmu – dumy z tego, że są Polakami – i jak obchodzić z nimi święta państwowe.

Choć w erze globalizacji patriotyzm i miłość do ojczyzny wydawać się mogą pojęciami nieco staroświeckimi, trzeba pamiętać, że niosą one ze sobą niezwykle cenne wartości, które mogą wspierać rozwój młodych ludzi i kształtować ich postawy. Istnieje wiele pomysłów na to, jak rodzice mogą uczyć swoje pociechy szacunku i miłości do narodowego dziedzictwa, a większość z nich nic nie kosztuje. Zaznajamianie dzieci z patriotyzmem warto rozpocząć już od najwcześniejszych lat. Wspólne spędzanie czasu na rysowaniu, czytaniu polskich legend czy spacerach po okolicznych zabytkach jest prostą metodą, dzięki której dzieci w naturalny sposób poznają biało-czerwoną polską flagę, słowa i melodię Mazurka Dąbrowskiego czy ważne wydarzenia z polskiej historii i tradycji. Równie istotny jest przy tym udział w patriotycznych wydarzeniach - oficjalnych obchodach, marszach i paradach. W ich trakcie odbywają się często specjalne koncerty, festyny, spektakle czy historyczne rekonstrukcje, dzięki którym cała rodzina w niebanalny sposób może spędzić czas, a zdobywanie wiedzy z zakresu historii i kultury oprócz krzewienia patriotyzmu  staje się niecodzienną rozrywką. Wychodząc na wydarzenie podkreślmy wyjątkowość tego dnia zakładając bardziej uroczysty strój niż na co dzień.

Ważną rolę w kształtowaniu postawy patrioty odgrywa też wyrobienie szacunku i dostrzeżenie piękna przyrody ojczystej oraz kultura polska. W kontaktach z lasem, łąką czy morzem wyzwalają się u dzieci przeżycia i emocje, pozwalające poszerzać otaczającym światem, a dzieje naszej kultury są wspaniałym przykładem podtrzymywania tożsamości narodowej. Tacy twórcy dzieł sztuki, jak: Fryderyk Chopin, Jan Matejko czy Henryk Sienkiewicz od pokoleń rozbudzają uczucia patriotyczne i wprowadzają w system wartości.

Dlaczego warto czytać dziecku?

Dlaczego warto czytać dziecku?

 

Czytanie:

1.      buduje więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem,

2.      zaspokaja potrzeby emocjonalne,

3.      wspiera rozwój psychiczny dziecka i wzmacnia jego poczucie własnej wartości,

4.      uczy języka, rozwija słownictwo, daje swobodę w mówieniu,

5.      przygotowuje i motywuje do samodzielnego czytania,

6.      uczy myślenia,

7.      rozwija wyobraźnię,

8.      poprawia koncentrację,

9.      ćwiczy pamięć,

10.  przynosi wiedzę ogólną,

11.  ułatwia naukę,

12.  uczy odróżniania dobra od zła, rozwija wrażliwość moralną,

13.  rozwija poczucie humoru,

14.  jest znakomitą rozrywką,

15.  zapobiega uzależnieniu od mediów,

16.  chroni przed kwestionowanymi wpływami ze strony otoczenia i kultury masowej,

17.  pomaga w rozwiązywaniu problemów,

18.  jest zdrową ucieczką od nudy,

19.  jest profilaktyką działań aspołecznych,

20.  kształtuje nawyk czytania i zdobywania wiedzy.

 

 

Według badania Biblioteki Narodowej na temat stanu czytelnictwa w Polsce w 2014 roku jedynie 11% badanych przeczytało w roku 7 książek lub więcej. To i tak więcej niż w latach poprzednich, więc jest nadzieja, że małymi krokami, z roku na rok, będziemy poprawiać statystyki.      Z czytaniem dzieciakom nie jest najgorzej, bo  86% respondentów   w wieku lat twierdzi, że  rodzice  czytali  im  książki      w dzieciństwie. Jeżeli chcemy wychować małego czytelnika powinniśmy sami stanowić wzór do naśladowania, propagować czytelnictwo i jego wartość dając własny przykład, zabierając dzieci do księgarni, biblioteki i zachęcając do samodzielnego czytania, gdy nabędą już tę umiejętność. A czytać warto, trzeba i należy i jest ku temu kilka całkiem dobrych powodów.

 

 

 

 

 

 

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła.”

Wisława Szymborska

 

Statystyka odwiedzin: Dziś 422 | Wczoraj 1399 | Ten tydzień 7014 | Ten miesiąc 29797 | Razem 496460

 

Nasi przyjaciele

____________________________________