Aktualności
Środa 06.05.2020
1.Piosenka Majki Jeżowskiej "Moje miasto".
https://www.youtube.com/watch?v=z29ZIUHAUdY.
2.Czytanie z Rodzicem (lub samodzielnie) nazw miejscowości. Nazywanie na zdjęciu miasta lub wsi na podstawie elementów miasta lub wsi.
Na podstawie Karty Pracy, cz. 4, str. 23, 24.
3.Określanie położenia Polkowic na mapie Polski na podstawie mapy kraju.
>>
4. Zabawy z piłką.
- Ćwiczenie z elementem rzutu i chwytu.
- Dziecko siedzi w siadzie skrzyżnym. Podrzuca piłkę w górę, klaszcze w dłonie i stara się złapać piłki.
- Zabawa ruchowa rozwijająca zręczność, z elementem toczenia.
- Dziecko w siadzie skulnym, toczy piłkę po podłodze, pod ugiętymi nogami, następnie wokół siebie, na zmianę: w prawą stronę, w lewą.
5.Herb Polkowic . Pokoloruj herb Polkowic lub go wyklej. Herb w załączniku .

Herb Polkowic – tarcza herbowa herbu jest biała (srebrna). Posiada żółtą bordiurę. Na tarczy umieszczony jest czerwony mur miejski, posiadający czarne żyłowanie oraz dwie czerwone blankowane wieże pokryte trójkątnymi dachami, zakończone gałkami. Ponad murem, między wieżami mieści się hełm rycerski barwy szarej, posiadający pióropusz (pióra barwy niebieskiej, złotej i czerwonej), umieszczony jest pod gotycką arkadą. Nad tarczą herbową widnieje corona muralis, barwy czerwonej, posiadająca trzy wieże, z lewej i prawej strony tarczy herbowej umieszczone są labry, tarcza jest opasana od dołu oraz z lewej i prawej strony wieńcem z zielonych liści, opasanym niebiesko-żółtą wstęgą.
Herb nawiązuje do historycznej wersji herbu z 1291 roku. Został ustalony w statucie Miasta w dniu 27 marca 2003.
6. Utrwalenie litery ż, Ż
7. Poproś Rodziców, aby przeczytali Ci legendę związaną z naszym województwem:
Legenda o Piekarach
Dawno temu żył sobie pewien sympatyczny młodzieniec o imieniu Eustachy. Nie znał on swoich rodziców, gdyż umarli na tajemniczą chorobę, gdy chłopiec miał zaledwie kilka dni. Na wychowanie wzięła go siostra jego matki, niejaka Rozalia. Była ona starą, bezdzietną kobietą, która postanowiła przygarnąć sierotę tylko z uwagi na majątek, który pozostał po jego rodzicach.
Eustachy nie zaznał w domu ciotki szczęścia. Od samego początku traktowała go niegodziwie. Była bardzo złośliwa i ciągle zła na wszystko, nigdy nie nagrodziła ciepłym słowem za jego wzorowe zachowanie. Gdy Eustachy podrósł, ciotka wykorzystywała go do prac domowych w gospodarstwie. Traktowała jak parobka, nie zapewniając choćby odrobiny ciepła rodzinnego. On jednak nigdy nie buntował się, był pracowity i posłuszny Rozalii. Pewnego dnia Eustachy ciekawy świata postanowił wyruszyć w drogę. Ciotka nie protestowała, a nawet było jej to na rękę. Ciągle obawiała się, że dorastający chłopak może w końcu dowiedzieć się o majątku po rodzicach. Tak więc młodzieniec nie zatrzymywany przez nikogo ruszył przed siebie, wędrując od wsi do wsi w poszukiwaniu pracy. A że żadnej roboty się nie bał, toteż zatrudniał się do różnych zajęć. Jednego dnia pasł owce, drugiego już był drwalem w lesie, innym razem kosił zboże. Gdzie by się nie pojawił, wszyscy go lubili, bo był pracowity, uczciwy, a do tego zawsze uśmiechnięty. Takie życie z czasem jednak zaczęło go męczyć i coraz częściej rozmyślał o tym, żeby gdzieś osiąść na stałe. Lecz gdzie jemu sierocie znaleźć choćby jaki wolny kąt, gdy w kieszeni ni grosza nie było. Nadzieja pojawiła się jednak pewnego wiosennego poranka. Słońce świeciło wyjątkowo ciepło, tak więc Eustachy ogrzany w jego promieniach miał wyjątkowo dobry humor i zapomniał o swej niedoli. Miejscowość, do której dotarł, była piękna, pełna kwiatów, wysokich, starych drzew. W oddali, tuż za gęstym borem, spostrzegł śmigła wielkiego wiatraka.
- To na pewno młyn, może znajdę tam pracę - pomyślał i postanowił iść w tym kierunku.
Po kilku krokach zatrzymał się, gdy usłyszał dziwne nawoływania. To pastuszek, który nieopodal na łące pasł swoje owieczki, krzyczał w jego kierunku. Eustachy dowiedział się od niego, że młyn od lat jest nieczynny, a mieszkańcy wsi w ogóle nie wchodzą do lasu. Od śmierci młynarza w borze dzieją się dziwne rzeczy. Kto tam wejdzie, już nigdy nie wraca.
- To idealne miejsce dla mnie, pastuszku. Nie mam własnego domu, chętnie więc tam zamieszkam, a odwagi mi nie brakuje- powiedział Eustachy i pomachał zdziwionemu chłopakowi, który z wrażenia aż zaniemówił.
Pewnie to czary przestały już działać, bo wędrowiec szczęśliwie dotarł na miejsce. Był oczarowany widokiem starego młyna, który nadawał się do pracy. Mężczyzna niemalże od razu zakasał rękawy, uruchomił młyn, a z czasem otworzył obok piekarnię, co przyszło mu z łatwością, bo podczas wieloletniej wędrówki wyuczył się wielu fachów. Szybko rozeszła się po okolicy wieść o pracowitym Eustachym. Ludzie z przyjemnością przybywali tu po mąkę i chleb. Już wkrótce młodzieniec miał tyle pracy, że przyjął do pomocy dziewczynę. Miała na imię Katarzyna i była wyjątkowej urody. Po pewnym czasie młodzi bardzo zakochali się w sobie i postanowili się pobrać. Niedługo więcej ludzi zaczęło się zjeżdżać w okolicę dobrego „piekarza”. Niektórzy postanowili się tu osiedlić, znajdując pracę u Eustachego i niezły zarobek. On w tym czasie zmężniał, doczekał się wielu dzieci. Jego czarne, gęste włosy przyprószyła siwizna. Jedno się nie zmieniło. Zawsze uśmiechał się do wszystkich i zawsze miał dla każdego dobre słowo. A miejscowość, która powstała dzięki niemu, nazwano Piekarami.
Wtorek 05.05.2020
1. .Rozmowa z dzieckiem na temat Polkowic i ciekawych miejsc w swojej miejscowości, które należy poznać.
Zabytki Polkowic , tylko niektóre:
Polkowice to bogate, a zarazem zabytkowe miasto na Dolnym Śląsku, leżące na północny zachód od Wrocławia i na północ od Legnicy. To tzw. miasto miedziowe - jeden z głównych ośrodków Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego. Polkowice posiadają jedną z najpiękniejszych starówek w Polsce, zadbaną i kolorową.
Nazwa miejscowości pochodzi najpewniej od imienia Bolko czyli słowiańskiego imienia męskiego Bolesław, które było dynastyczne w polskiej dynastii Piastów i czeskiej Przemyślidów. Wg zapisów w XII wieku Bolesław I Wysoki z dynastii Piastów wybudował w lesie, w miejscu dzisiejszego miasta, dwór myśliwski zwany Bolkowicami.
Zabytki w Polkowicach
- Ratusz miejski, Rynek - pierwszy Ratusz pochodził z XV wieku, choć sam Rynek powstał już w XIII wieku, obecny Ratusz zaczął powstawać w XVIII wieku

- Kościół Św. Barbary, Rynek - dawny kościół ewangelicki z XVIII wieku, a dziś kościół pomocniczy dla parafii Św. Michała Archanioła, stoi obok Ratusza

Kościół Św. Michała Archanioła, ul. Gdańska - budowla gotycka z XV wieku, później rozbudowana, stoi przy niej krzyż pokutny

Wiatrak holenderski, ul. Głogowska - zabytkowy młyn i wiatrak z końca XIX wieku

Budynki dawnej stacji PKP z XIX wieku

2.Zabawa słuchowo – ruchowa: Chodzimy jak zwierzęta.
https://www.youtube.com/watch?v=KKEtZmPxlQ4
3. Zabawy z kostkami. - dla starszych
Przygotuj dwie kostki. zaklej pole z sześcioma oczkami na obu kostkach.
W pierwszym zestawie – przeznaczonym do dodawania – puste pole będzie liczone jako zero.
Teraz na jednej kostce zaklej pola i narysuj na nim kropki : sześć, siedem, osiem, dziewięć i dwa razy po dziesięć. Druga kostka bez zmian.
· Dodawanie z użyciem kostek.>
Dzieci rzucają kolejno dwiema kostkami z pierwszego zestawu. Po wyrzuceniu liczą oczka. Podają wynik.
Uzasadniają go. Np. 5 i 4 to 9. (pięć dodać cztery to dziewięć).
Układają odpowiednie działanie i je odczytują. 5 + 4 = 9
• Odejmowanie z użyciem kostek.
Dzieci kolejno rzucają kostkami. Najpierw tą z większą liczbą oczek, a potem tą drugą. Liczą oczka wyrzucone na pierwszej, a potem – na drugiej kostce. Od liczby kropek z pierwszej kostki odejmują liczbę kropek z drugiej kostki. Podają wynik. Uzasadniają go. Np. 10 odjąć 6 to 4. Układają odpowiednie działanie i je odczytują. 10 – 6 = 4
Dla młodszych

POLICZ, POKOLORUJ, ODNAJDŹ, UŁÓŻ
- Policz figury geometryczne na obrazkach, narysuj obok figury danego kształtu odpowiednią ilość pionowych kresek.
- Pokoloruj obrazki według własnego pomysłu np.: trójkąty/ czerwone, koła/ niebieskie, kwadraty/ zielone, prostokąty/ żółte.
- Odszukaj w swoim pokoju przedmioty w kształcie koła, trójkąta, kwadratu i prostokąta.
>>
4. Utrwalenie litery: z, Z
Religia
Pozdrawiam Was serdecznie i tradycyjnie przesyłam materiał dla dzieci.
Tematem dzisiejszych zajęć jest: Poznanie zadań misjonarzy. Z miłością głosimy Ewangelię całemu światu.
Pan Jezus zmartwychwstał i żyje. Możemy się z Nim spotkać podczas, np. Mszy Św., modlitwy, czynienie dobra.
Dzisiaj poznacie ludzi, którzy z miłości do Boga pojechali w różne strony świata, aby innym ludziom o Nim mówić. Tych ludzi nazywamy misjonarzami, misjonarkami. Misjonarze ciężko pracują, waszej pomocy potrzebują, dlatego każdy z nas może wspierać ich trud modlitwą. Aby dowiedzieć się więcej o ich pracy zapoznaj się z prezentacją.
Pozdrawiam serdecznie Was i Waszych bliskich. Życzę dużo zdrówka oraz pogody ducha pani Gosia :- )
Dla chętnych
Drodzy Państwo można pobrać na komputer ćwiczenia , jeśli ktoś ma ćwiczenia w domu to wykonuje w nich zadania.
Zdalne nauczanie wydawnictwo Jedność.
Z miłością głosimy Ewangelię całemu światu. (pięciolatki, temat 43, str. 88,89)
Misjonarze ciężko pracują, mej pomocy potrzebują (sześciolatki, temat 47, str. 98,97)
Poniedziałek 04.05.2020
1. >Wysłuchaj wiersza Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby „Małe miasteczko”.>
W małym miasteczku nie ma wieżowców,
schodów ruchomych ni zoo,
lecz drzew tu więcej, kwiatów i ptaków,
które śpiewają wesoło.
Dokoła rynku stoi rząd domów
w siedmiu kolorach tęczy;
ruch jest nieduży, spokojnie, miło,
czasami pszczoła zabrzęczy.
Czyste powietrze pachnie zielenią,
na niebie świeci słoneczko,
wszędzie jest blisko, ludzie się znają,
dbają o swoje miasteczko.
Rozmowa na temat wiersza:
- Jak wygląda małe miasteczko?
- Jakie są plusy mieszkania w małym miasteczku?
- Czy ten wiersz pasuje do opisu Polkowic?
2. >Obejrzyjcie któryś z dwóch filmów:>
https://www.youtube.com/watch?v=5AilKP2oDr8
lub: https://www.youtube.com/watch?v=i3c_ZKBPZxM
Czy rozpoznajecie co to za miejscowość?
3. >Teraz wstańcie, róbcie to samo o czym mowa w piosence:>
https://www.youtube.com/watch?v=Z52Ys1p-5-4
4. >Na pewno macie w domu klocki, zbudujcie z nich miasto. Zaproście do zabawy Rodziców.>
5. >Praca z książką- fioletowa str. 20- dzieci starsze.>
6. >Utrwalenie litery w, W>
7. >Poproście Rodziców, aby przeczytali Wam legendę związaną z naszym województwem:>
Legenda o Liczyrzepie
Pewnego razu córka księcia Barsanów, Emma, kąpała się w górskim potoku gdzieś w Karkonoszach. Miejsce to było niezwykle urokliwe, woda była niebywale czysta, a zieleń wokół wyjątkowo soczysta. Emma ze swoimi przyjaciółkami uwielbiała spędzać czas nad owym potokiem. Dziewczęta pochłonięte świetną zabawą nie zauważyły przechadzającego się w pobliżu Pana Karkonoszy zwanego dziś Duchem Gór. Emma, spośród bawiących się dziewcząt była najpiękniejszą. Swą urodą oczarowała obserwującego ją Pana Karkonoszy, który w krótkiej chwili zakochał się w dziewczynie bez pamięci. Mężczyzna postanowił uprowadzić Emmę i rozkochać ją w sobie, by została jego na zawsze. Kiedy ta zanurzyła się w wodzie, Duch Gór porwał zaskoczoną dziewczynę. Kąpiące się dwórki spostrzegły natomiast, że Emma nie wypłynęła, więc zlęknione pobiegły po pomoc. Tymczasem Pan Karkonoszy uwięził ukochaną w pięknym zamku, a sam przybrał postać niezwykle przystojnego młodzieńca, żeby olśnić swą ukochaną. Dziewczyna jednak była obojętna na zaloty porywacza. Brakowało jej towarzystwa przyjaciółek i dwórek. Nie miała się z kim bawić, żartować, ani nie mogła wychodzić by kąpać się w potoku. Ponadto przed spotkaniem Ducha Gór zakochana była w pięknym i mężnym księciu Raciborze znad Odry, któremu była przyrzeczona. Pan Karkonaszy widząc ogromny smutek dziewczyny postanowił obdarować ją niezwykłym prezentem. Któregoś dnia przyniósł kosz wypełniony po brzegi rzepą. Dziewczyna zdumiała się ogromnie na widok takiego nieeleganckiego prezentu, a nawet poczuła się urażona podarkiem. Duch Gór natychmiast pospieszył z wyjaśnieniem, że owe rzepy są niezwykłe i każda z nich po dotknięciu czarodziejską różdżką zamieni się w co tylko zapragnie Emma, na przykład w tancerki, kuglarzy, służki, kotka, czy pieska, które mogą wypełniać czas księżniczki. Przez kilka pierwszych dni rzepy stanowiły miłe urozmaicenie samotnej codzienności dziewczyny. Jednak okazało się, iż rzepy więdną, a postaci powołane z nich do życia umierają. Emma na nowo posmutniała. Młodzieniec jednak obiecał, że będzie donosił świeże rzepy, żeby ukochana miała zawsze miłe towarzystwo.
Na dworze robiło się już coraz chłodniej, zbliżała się zima, a rzepy na polach było coraz mniej, aż w końcu zabrakło jej zupełnie. Nuda i smutek znowu powróciły na oblicze księżniczki. Na nowo poczuła tęsknotę za dawnym życiem i ukochanym Raciborem. Wpadła na pomysł, że ostatnią świeżą rzepę zamieni w pszczółkę i wyśle ją do narzeczonego, by ten mógł ją uratować. Jak pomyślała, tak uczyniła. Posłała pszczółkę do księcia, a ta powiadomiła go miejscu przetrzymywania stęsknionej narzeczonej. Racibor natychmiast zebrał dzielną drużynę do odbicia porwanej dziewczyny.
W tym samym czasie Emma, chcąc zyskać na czasie, dawała nadzieję Panu Karkonoszy na ich rychłe zaślubiny i angażowała się w przygotowania do hucznego wesela. Poprosiła, by ten udał się na pola i przeliczył ile w nowym sezonie wyrośnie rzep, z których utworzą swój orszak weselny, grajków i służbę na przyjęcie. W czasie gdy zakochany porywacz skrzętnie liczył każdą dopiero co kiełkującą rzepę, Emma wymknęła się do miejsca, z którego została porwana, a tam czekał już na nią jej ukochany Racibor ze swoją armią. Gdy Pan Karkonoszy powrócił do swego pustego zamku, Emma i jej ukochany byli już bardzo daleko. Duch Gór wpadł we wściekłość, na szczęście jego moc nie była w stanie zadziałać na uciekinierów. Jednak od wrzasków i ogromniej wściekłości zawalił się cały zamek, ściana po ścianie. Racibor pojął Emmę za żonę, a na pamiątkę ich zaślubin zbudował miasto, które nosi nazwę Racibórz, zaś Ducha Gór od tamtej chwili nazwano Liczyrzepą, a jego siedzibą po dziś dzień jest szczyt Śnieżki.










